Mateusz Morawiecki o problemie w UE. „Dobrze jest czasem zrobić krok do tyłu”

Mateusz Morawiecki o problemie w UE. „Dobrze jest czasem zrobić krok do tyłu”

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: Newspix.pl / Dominika Zarzycka
Mateusz Morawiecki odniósł się do kwestii wojny w Ukrainie i działań Władimira Putina. Polski premier ostrzegał przed odejściem od zasady jednomyślności w UE i wskazywał, do czego może doprowadzić zbytnie wsłuchiwanie się w głos Niemiec czy Francji.

Mateusz Morawiecki zamieścił tekst w brytyjskim portalu „The Spectator”. Polski premier opisał, jak jego zdaniem „Unia Europejska dała się zaskoczyć rosyjskiemu imperializmowi”. „Wojna w Ukrainie obnażyła prawdę o Rosji. Wielu nie chciało dostrzec, że państwo Władimira Putina ma imperialistyczne tendencje. Teraz muszą zmierzyć się z faktem, że w Rosji odżyły demony XIX i XX wieku” – zaczął swój artykuł Morawiecki.

Szef polskiego rządu zaznaczył, że „wojna w Ukrainie obnażyła też prawdę o Europie”. „Europejscy przywódcy dali się zwieść Władimirowi Putinowi. W następstwie inwazji na Ukrainę są w szoku” – ocenił Morawiecki. Polski polityk przekonuje, że taka sytuacja nie powinna nikogo dziwić, bo „Rosja przez 20 lat odbudowywała swoją pozycję pod nosem Zachodu”, a ten „zapadł w geopolityczną drzemkę i wolał nie widzieć problemu, zamiast się mu przeciwstawić”.

Wojna w Ukrainie. „Europa nie chciała słuchać głosy prawdy z Polski”

Morawiecki zarzucił Europie, że obecnie znajduje się w takiej sytuacji, bo „nie chciała słuchać głosu prawdy, który od wielu lat płynie z Polski”. Polski premier stwierdził, że „w sprawie relacji z Rosją jesteśmy dużo bardziej doświadczeni, niż inne kraje”. Morawiecki wypomniał UE, że ignorowanie głosu naszego kraju jest szerszym problemem, bo „bardziej liczy się zdanie Francji czy Niemiec”.

Polski polityk zwrócił uwagę na znaczenie zasady jednomyślności. Dodał, że jeśli zostanie ona zniesiona, to działania UE jeszcze bardziej będą zależne od głosu Niemiec. Morawiecki wyjaśnił, do czego może to doprowadzić, wskazując jako przykład uzależnienie się Berlina od rosyjskiego gazu, którym „Putin szantażuje dziś Europę”. Kolejnym przykładem są działania Niemiec ws. pomocy wojskowej Ukrainie.

Mateusz Morawiecki o „oznace słabości dla Władimira Putina”

Szef polskiego rządu stwierdził, że „każdy głos wzywający do ograniczenia dostaw broni do Ukrainy czy złagodzenia sankcji jest dla Putina oznaką słabości”. Morawiecki podkreślił, że „Europa musi zrobić rachunek sumienia, bo zbyt długo najważniejszą wartością dla wielu krajów była cena rosyjskiego gazu”. Wskazał, że cena była tak atrakcyjna, bo nie zawierała „podatku od krwi”, który płaci dziś Ukraina.

Polski premier napisał, że Rosji wciąż nie udało się złamać morale Ukraińców, mimo tego że wojna trwa już prawie pół roku. Z kolei dane wywiadowcze wskazują, że zupełnie inaczej jest po stronie agresora. Morawiecki podsumował, że trzeba skończyć z imperializmem w UE i silniejsi nie mogą dominować nad resztą. „Zamiast robić dwa kroki do przodu, dobrze jest czasem zrobić krok do tyłu i spojrzeć na sprawę z dystansu” – zakończył.

Czytaj też:
Premier powołał szefa Agencji Wywiadu. Kto zastąpił Piotra Krawczyka?

Źródło: spectator.co.uk
 2

Czytaj także