Tuszowanie molestowania w hospicjum? Prokuratura podjęła decyzję

Tuszowanie molestowania w hospicjum? Prokuratura podjęła decyzję

Szpital w Suchej Beskidzkiej
Szpital w Suchej Beskidzkiej Źródło: Wikimedia Commons / Suwaj Władysław
Prokuratura zapowiedziała umorzenie śledztwa w sprawie rzekomego tuszowania przestępstwa seksualnego przez arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Do sprawy wrócił portal onet.pl.

Prokuratura Okręgowa w Krakowie postanowiła umorzyć śledztwo w sprawie możliwego ukrywania przestępstwa seksualnego w Suchej Beskidzkiej. Jak przypomina Onet, chodzi o kapelana, który miał wykorzystywać niepełnosprawną kobietę. Przez 3,5 roku od powzięcia podejrzenia, Kościół nie poinformował o niczym odpowiednich organów. Kuria przekazała stosowne dokumenty dopiero wtedy, gdy zmieniły się przepisy i wprowadzono konieczność zgłaszania podobnych przestępstw.

Kraków. Molestowanie w hospicjum

Według informacji Onetu do opisywanego tutaj umorzenia doszło jeszcze na początku grudnia. Potwierdził to rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Hnatko. – Postępowanie zostało zakończone. 2 grudnia 2022 r. wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa na podstawie art. 17 §1 pkt 2 k.p.k., to jest wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego – oświadczył.

Samo molestowanie miało mieć miejsce w 2017 roku. Na terenie szpitala w Suchej Beskidzkiej jedną z pacjentek miał napastować ksiądz kapelan Kazimierz K. Po czterech latach o sprawie poinformowali dziennikarze RMF FM. Ustalili, że do czynu zabronionego doszło w kwietniu 2017 roku, a kuria dowiedziała się o wszystkim w sierpniu od ordynatora szpitala. Kościół odwołał kapelana i przeniósł go na inną parafię jako „pomoc duszpasterską”.

Kościół zwlekał ze zgłoszeniem przestępstwa?

Onet zwrócił uwagę, że przepisy o zgłaszaniu przestępstw seksualnych weszły w życie w lipcu, 2017 roku, a kuria miała wiedzę o nowej sprawie w sierpniu. Arcybiskup krakowski Marek Jędraszewski powinien był niezwłocznie zawiadomić odpowiednie organy. Kościół czekał jednak aż 3,5 roku. To właśnie tę zwłokę badała teraz prokuratura. Ostatecznie stwierdzono, że ani arcybiskup ani jego podwładni nie popełnili przestępstwa.

Czytaj też:
Natalia Grosiak z Mikromusic padła ofiarą molestowania. „Kilka dni płakałam”
Czytaj też:
„Tak się zostaje świętym”. Ojciec Rydzyk chwalił biskupa tuszującego pedofilię

Źródło: Onet.pl