Nowak: nie uchylamy się od odpowiedzialności, ale chcemy wyborów

Nowak: nie uchylamy się od odpowiedzialności, ale chcemy wyborów

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. K. Pacula/Wprost
Jeśli nie będzie wcześniejszych wyborów, to PO nie uchyla się od odpowiedzialności - tak poseł Sławomir Nowak (PO) komentuje apel szefa Samoobrony Andrzeja Leppera, by Platforma "wzięła odpowiedzialność za losy kraju" i utworzyła samodzielny, przejściowy rząd fachowców przy poparciu innych partii. Jak dodał, decyzje w tej sprawie podejmą władze partii.

Nowak zaznaczył jednocześnie, że Platforma czeka przede wszystkim na posiedzenie Sejmu planowane na 22 sierpnia. W Sejmie są już wnioski PO i SLD o samorozwiązanie izby. Opozycja chciałaby, aby po przerwie wakacyjnej zostały szybko poddane pod głosowanie.

"To dla nas kluczowa sprawa. Potem będzie debata nad wotum nieufności dla wszystkich ministrów rządu. Liczymy, że wygra wariant pozytywny, to znaczy wybory. Ale jeśli wariant pozytywny się nie zrealizuje, to PO nie uchyla się od odpowiedzialności" - powiedział PAP Nowak.

"Niezręcznie jest komentować po raz 155. takie propozycje Leppera" - powiedział polityk Platformy Obywatelskiej.

Nowak podkreślił jednocześnie, że wszelkie decyzje będzie podejmowało kierownictwo partii w odpowiednim terminie. "Dziś nie ma rozmów o żadnych planach awaryjnych" - zapewnił.

Zdaniem wicemarszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego (PO), celem apelu Leppera jest stworzenie możliwości powołania komisji badającej działania CBA w resorcie rolnictwa. "Przy utrzymaniu władzy PiS będzie to bardzo ciężkie, dlatego Lepper szuka innych możliwości" - ocenił.

Pytany o odpowiedź Platformy na apel Leppera, Komorowski powiedział: "Nie jestem całą Platformą, jak się zastanowimy to odpowiemy".

Zdaniem posła PO Adama Szejnfelda, apel Leppera, to propozycja, która nie daje żadnego rozwiązania systemowego. "Taki pomysł nie ma sensu. Każdy wie, że Platforma w obecnym parlamencie nie ma większości, więc byłby to rząd fachowców o mniejszościowym poparciu. To nie przybliży nas do wcześniejszych wyborów" - powiedział Szejnfeld.

Jak dodał, konstruktywne wotum nieufności - wniosek o dymisję rządu z jednoczesnym wskazaniem kandydata na nowego premiera, który ma poparcie większości sejmowej - wydaje się "bardzo trudne do przeprowadzenia w obecnym Sejmie, zarówno ze względów pragmatycznych, jak i czysto politycznych".

"Na obecnym etapie władze partii wykluczają taką możliwość" - podkreślił.

pap, ss

 0

Czytaj także