Gawkowski rozmawiał z PiS o komisji ds. badania rosyjskich wpływów. Podał ważną datę

Gawkowski rozmawiał z PiS o komisji ds. badania rosyjskich wpływów. Podał ważną datę

Krzysztof Gawkowski
Krzysztof Gawkowski Źródło: Flickr / Klub Lewicy
Wiceprzewodniczący Nowej Lewicy przyznał, że rozmawiał w kuluarach z politykami PiS-u. Twierdzi, że są oni przekonani o powodzeniu komisji śledczej, która ruszyć ma jeszcze w tym miesiącu.

– Rozmawiałem wczoraj w kuluarach z politykami , którzy powiedzieli, że będą parli do tej komisji – stwierdził Krzysztof Gawkowski podczas popołudniowej rozmowy w radiu RMF FM.

Możliwość zablokowania powstania komisji ds. badania rosyjskich wpływów przez Andrzeja Dudę określił jako „mit”. –  zgłosił nowelizację, której PiS nie musi przyjąć. Stworzył wrażenie, że będzie coś naprawiał, zawetował swój podpis. Stanął jako petent w kolejce do  i musi prosić, żeby tą nowelizację zrobić – zażartował polityk.

Komisja ma wystartować 25 czerwca

Przyznał, że jest po rozmowach z politykami partii rządzącej jest zdania, że komisja jednak powstanie i to w niezmienionej formie. – Co mówią kuluary w PiS-ie? Że szybko powołają komisję, że koło 25 czerwca będzie już pracowała, a nowelizacja będzie się toczyła – stwierdził wiceprzewodniczący Nowej Lewicy. – W PiS-ie może być polityczne przesłanie: „wygramy wybory, bo mamy komisję, którą będziemy ścigać wszystkich”. To jest straszne – dodał.

Lewica będzie bojkotować działania komisji

Gawkowski rozwiał także wątpliwości w jaki sposób Lewica zamierza bojkotować komisję śledczą, przed którą za niestawienie się przewidziane są kary. – My podjęliśmy dzisiaj prostą decyzję. Lewica nikogo nie skieruje do komisji. Będziemy ją bojkotować. Jeżeli ktoś zostanie postawiony przed komisją to nie pójdzie. Zapłacimy kary, zrobimy zbiórki. Niech nas w kajdanki PiS zakuwa. Nikt nie będzie stawał przed komisją, która łamie konstytucję – wyjaśnił polityk.

Czym ma się zająć komisja?

Komisja, o której powołaniu ustawę podpisał na początku zeszłego tygodnia Andrzej Duda, a do której cztery dni później złożył pełną swoich zastrzeżeń nowelizację, zająć się ma badaniem rosyjskich wpływów na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007-2022. Zdaniem komentatorów skierowana jest bezpośrednio w rządy , a jej negatywny wpływ na demokrację podkreśla Unia Europejska i Stany Zjednoczone.

Czytaj też:
Wiceszefowa Nowej Lewicy odchodzi z partii. Co wiadomo o jej politycznej przyszłości?
Czytaj też:
Środki z KPO po wakacjach? Szynkowski vel Sęk komentuje