Trybunał Konstytucyjny o unijnych karach dla Polski: Niezgodne z konstytucją

Trybunał Konstytucyjny o unijnych karach dla Polski: Niezgodne z konstytucją

Trybunał Konstytucyjny
Trybunał Konstytucyjny Źródło: Wikipedia / Lukas Plewnia
Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że wyroki TSUE wydawane przeciwko Polsce są niezgodne z konstytucją naszego kraju.

Trybunał Konstytucyjny w poniedziałek 11 grudnia wypowiedział się w sprawie kar nakładanych na nasz kraj przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Uznał, że są niezgodne z ustawą zasadniczą RP. Wniosek w tej sprawie do TK złożył w 2021 roku prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Politycy PiS wielokrotnie podkreślali, że nałożenie kar na Polskę jest nieuprawnione. Ich zdaniem rozszerzano w ten sposób traktatowe kompetencje UE, naruszając postanowienia polskiej konstytucji i ignorując orzeczenia polskiego TK.

Kary dla Polski za ignorowanie wyroku ws. Turowa

Zbigniew Ziobro chciał, aby Trybunał Konstytucyjny zbadał zgodność z konstytucją art. 279 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej w zakresie, w jakim TSUE przyjmuje, że przepis ten umożliwia nakładanie kar pieniężnych za niezastosowanie się do orzeczonego środka tymczasowego.

W 2021 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zobowiązał Polskę do zapłaty okresowej kary w wysokości miliona euro dziennie w związku z niedostosowaniem się do postanowienia o likwidacji Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Niecały miesiąc wcześniej TSUE nałożył na Polskę inna karę – 500 tys. euro dziennie za brak wykonania decyzji w sprawie kopalni w Turowie.

Milionowe kary od TSUE dla Polski

Do grudnia tego roku suma kar za nieprzestrzeganie wyroku TSUE ws. Turowa wyniosła już około 5 miliardów złotych. Za każdy dzień kontynuowania pracy elektrowni nasz kraj płaci 500 tys. euro kary. Kolejne 500 tys. nasz kraj płacił w związku z nieistniejącą już Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Zdaniem TSUE, łamała ona zasady praworządności. W kwietniu 2023 roku wiceprezes TSUE obniżył karę łączną dla Polski z miliona euro do 500 tys. euro.

Czytaj też:
Przedsiębiorcy z długą listą oczekiwań wobec rządu Donalda Tuska
Czytaj też:
Jak Zełenski przyparł do ściany Orbana. „Dobrze się stało”