Awantura o wózek w miejskim autobusie. Kierowca wyprosił matkę z dziećmi

Awantura o wózek w miejskim autobusie. Kierowca wyprosił matkę z dziećmi

Autobus w Katowicach. Zdjęcie ilustracyjne
Autobus w Katowicach. Zdjęcie ilustracyjne Źródło:Wikipedia / Paweł Grzywocz
W autobusie komunikacji miejskiej w Katowicach doszło do kłótni między kierowcą a kobietą, która wsiadła z podwójnym wózkiem. Incydent zakończył się wyproszeniem pasażerki z pojazdu. Prezes PKM Katowice oświadczył, że było to „niedopuszczalne”, a kierowca poniesie „surowe konsekwencje”.

Do zdarzenia doszło w ubiegłą środę, 14 lutego, w autobusie, który kursował w Katowicach. Do pojazdu wsiadła kobieta z podwójnym wózkiem, w którym znajdowało się dwoje dzieci.

Spór o sposób ustawienia wózka

Wózek został ustawiony w taki sposób, że dzieci znajdowało się twarzą w kierunku szyby, czyli bokiem do kierunku jazdy. Zgodnie z regulaminem przewoźnika, wózek powinien zostać ustawiony przodem do kierunku jazdy.

Kierowca nakazał kobiecie poprawne ustawienie wózka. Ta jednak tłumaczyła, że nie jest to możliwe, co wynika z gabarytów wózka. Wyjaśnienia nie przekonały kierowcy. Stwierdził, że nie będzie kontynuował kursu. Co więcej, zagroził kobiecie, że jeśli nie opuści autobusu, zadzwoni po policję.

„Zawsze stwarza problemy, jak nie o telefon, to o to, jak kto ma stać, jak kto ma siedzieć, ale nie będę się rozpisywać macie nagrania z tego momentu. Na koniec wyrzucił mnie z dziećmi z autobusu pod pretekstem, że dzwoni i czeka na policję jednak cały autobus wysiadł, a kiedy ja wysiadłam pozostali wrócili i odjechali nas zostawił na przystanku” – zrelacjonowała kobieta w mediach społecznościowych.

PKM Katowice: Sytuacja jest niedopuszczalna

Nazajutrz, tj. w czwartek, 15 lutego, pasażerka uzupełniła, że „wygrała walkę z kierowcą”. Do wpisu załączyła pismo, które zostało podpisane przez Romana Urbańczyka, prezesa zarządu PKM Katowice.

„Sytuacja, która wydarzyła się dzisiejszego dnia w jednym z autobusów naszej spółki, jest niedopuszczalna. Zadaniem kierowców jest dbanie o komfort i bezpieczeństwo pasażerów, a także innych uczestników ruchu drogowego, ale to nie daje im prawa do wypraszania jakiejkolwiek osoby, która nie stwarza zagrożenia dla innych pasażerów” – czytamy w oświadczeniu prezesa PKM Katowice.

Prezes spółki zapowiada ukaranie kierowcy

Urbańczyk dodał, że wobec kierowcy zostaną wyciągnięte konsekwencje. Ponadto, zapowiedział przeprowadzenie rozmów z innymi kierowcami PKM Katowice, żeby „przypomnieć im, w jaki sposób powinni się zachowywać wobec pasażerów”

„Chcę osobiście spotkać się i porozmawiać z nią o sytuacji, której niestety doświadczyła i oczywiście przeprosić. Jeśli chodzi o kierowcę, który dopuścił się takiego zachowania, wszczęte zostaną niezbędne procedury, by wyciągnąć surowe konsekwencje” – czytamy w dalszej części oświadczenia.

Czytaj też:
Kary za brak OC w 2024 roku – jakie są konsekwencje?

Źródło: Polsat News