Potężny pożar blisko Puszczy Białowieskiej. Na miejscu policyjny black hawk

Potężny pożar blisko Puszczy Białowieskiej. Na miejscu policyjny black hawk

Jelonka, Kleszczele / policyjny black hawk / zdjęcie ilustracyjne
Jelonka, Kleszczele / policyjny black hawk / zdjęcie ilustracyjne Źródło:Google Maps / X / Polska Policja
Nieopodal Puszczy Białowieskiej (woj. podlaskie) wybuchł pożar. Strażakom w zapanowaniu nad żywiołem pomaga policyjny śmigłowiec black hawk. Wezwano także dwa samoloty gaśnicze Lasów Państwowych. PSP straciła w akcji jeden wóz.

Jak podaje serwis bielsk.eu, nieopodal miejscowości Jelonka i Kleszczele (ok. 30 km od Hajnówki) 17 maja doszło do wybuchu potężnego pożaru, który zajął bardzo dużą powierzchnię.

Tak potężnego pożaru nie było tam dawno? Wezwano policyjny śmigłowiec i samoloty LP

Zdaniem dziennikarzy podobnego pożaru „nie było tam od wielu lat” – czytamy. W akcji wzięło udział ponad 20 zastępów straży pożarnej. Jak podaje na platformie X Polska Policja, w okolice Hajnówki udali się lotnicy, którzy z przymocowanym do black hawk-a zbiornikiem na wodę bambi bucket wspierają w akcji gaśniczej PSP.

Bielsk.eu skontaktował się z rzeczniczką prasową Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Białymstoku – młodszą ogniomistrz Justyną Kłusewicz. Przekazała redakcji, że sytuacja „jest opanowana”. Płomienie nie zajmują kolejnych fragmentów terenu. Obecnie strażacy starają się zupełnie dogasić ogień. Warto dodać, że ten rozprzestrzenił się na powierzchni aż 10 hektarów lasu. Cała akcja najprawdopodobniej zakończy się w ciągu kilku godzin.

To pożar „wierzchołkowy”. Nie pomaga porywisty wiatr

Jak wyjaśnia portal TVN24, był to pożar „wierzchołkowy”. Co to znaczy? Jak podaje encyklopedialesna.pl, „w zależności od szybkości posuwania się [na co ma wpływ siła wiatru – red.], ogień opanowuje korony drzew lub niszczy całe drzewa” – czytamy. Dziennikarze zwracają uwagę, że w całej sytuacji nie pomagają silne podmuchy powietrza.

Na platformie X Państwowa Straż Pożarna przekazała, że przy śmigłowcu policja współpracuje z Jednostką Ratowniczo-Gaśniczą nr 7 z Warszawy. Jak podaje TVN24 – za mł. ogn. Kłusewicz z bydgoskiej straży pożarnej – służby straciły jeden z wozów strażackich. Wiadomo jednak, że żadna z osób nie ucierpiała w zdarzeniu. Na wszelki wypadek warto jednak unikać tamtejszych lasów.

Pożar w Parku Narodowym Bory Tucholskie. Z żywiołami walczyło stu strażaków

Po południu doszło natomiast do pożaru na terenie Parku Narodowego Bory Tucholskie. Jak informowało radio RMF FM, płomienie zajęły poszycie leśne na obszarze ok. 1 ha.

O zdarzeniu na terenie parku narodowego informują także lokalne media. Serwis chojnice24.pl podaje, że z żywiołami w okolicy osady Bachorze walczy 18 zastępów straży pożarnej.

twitterCzytaj też:
Płonie hektarowa hałda śmieci. „W pobliżu zabudowania”
Czytaj też:
Ekstremalne zagrożenie pożarowe w lasach. „Połoniny znów płoną”

Źródło: bielsk.eu / TVN24 / PSP / Policja / encyklopedialesna.pl / RMF FM / chojnice24.pl