Media informują o obywatelskim patrolach, które chcą bronić polsko-niemieckiej granicy w województwie zachodniopomorskim. Celem akcji jest ochrona polskiego terytorium przez rzekomymi imigrantami przywożonymi do Polski z terytorium Niemiec. Zdaniem organizatorów i uczestników protestów osoby trafiające na teren Polski nie są „zawracani” z terenu Niemiec, ale „podrzucani” na teren kraju.
Granica polsko-niemiecka. Obywatelskie patrole mają chronić przed migrantami
W akcję zaangażowali się m.in. kibice Pogoni Szczecin oraz Floty Śwnioujście, którzy zorganizowali demonstracje i zablokowali ulice w Lubieszynie.
„W ciągu dwóch dni do udziału w tej akcji zgłosiła się do mnie rzesza ponad dwóch tysięcy ludzi, cały czas kontaktują się kolejni chętni” – powiedział „Gazecie Wyborczej” jeden z organizatorów patroli. Dziennik przekazał, że w Lubieszynie w piątek pojawiło się ponad 300 osób protestujących przeciwko migracji.
W promocję akcji włączył się kontrowersyjny dziennikarz Tomasz Duklanowski. Mężczyzna był redaktorem naczelnym Radia Szczecin, wiąże się go ze sprawą rozpowszechniania szczegółów sprawy molestowania seksualnego syna posłanki.
Na X dziennikarza pojawiło się zdjęcie, na którym, widać grupę osób stojących przy polskich i niemieckich słupkach granicznych.
„Około 30 mężczyzn pilnuje granicy. To początek, będziemy tu codziennie i będą nas setki” – napisał Duklanowski.
Ostatnie Pokolenie apeluje. Zachęca do dołączenia do ruchu
Wpis skomentowało Ostatnie Pokolenie – organizacja ekologiczna słynąca z blokowania ulic w Warszawie i przyklejania się do jezdni.
Autor wpisu zwrócił uwagę na brak kamizelek i przekąsek wśród obrońców granic, niewielką liczbę osób na jezdni oraz to, że nikt się nie przykleił.
W kolejnym wpisie Ostatnie Pokolenie skierowało apel o dołączenie do ruchu, wskazując zalety współpracy.
twitterCzytaj też:
SG mocno obecna na polsko-niemieckiej granicy. Współpraca ma jeden celCzytaj też:
Nowi funkcjonariusze SG. Przed nimi konkretne zadania
