Niepokojące wieści napłynęły około godziny 15 w poniedziałek 14 lipca z Siemianowic Śląskich. W jednej z hal produkcyjno-magazynowych przy ulicy Chemicznej wybuchł pożar. Konstrukcja należy do firmy Audioplex, która jest dystrybutorem tworzyw sztucznych. Nad miastem widoczne były kłęby ciemnego dymu.
Siemianowice. Pożar hali tworzywami sztucznymi
– W hali o powierzchni około 300 metrów kwadratowych znajdują się tworzywa sztuczne – przekazał Sebastian Karpiński, rzecznik KM PSP w Siemianowicach Śląskich. – Wewnątrz są butle z acetylenem. Z uwagi na zagrożenie wybuchem wewnątrz hali, będzie to trudna akcja gaśnicza – dodał Jacek Dobrzyński, rzecznik MSWiA.
Państwowa Straż Pożarna podała, że do akcji gaśniczej zaangażowano ponad 60 strażaków i 19 samochodów pożarniczych. Na miejsce wezwano również dodatkowe jednostki, w tym grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego oraz drabiny mechaniczne.
Na chwilę obecną nie ma żadnych informacji o poszkodowanych. Urząd miasta przekazał, że konieczna była jednak ewakuacja ośmiu pracowników z terenu zakładu. Służby kryzysowe naszego miasta są w stałym kontakcie z prezydentem Rafałem Piechem – podkreślono.
Pożar w Siemianowicach. Służby o przyczynach
Służby mają już pierwsze hipotezy dotyczące przyczyn pożaru. Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra spraw wewnętrznych i administracji przekazał, że według wstępnych ustaleń pożar w Zakładzie Tworzyw Sztucznych w Siemianowicach Śląskich miał rozpocząć się podczas obsługi maszyny z laserem do cięcia. – Najważniejsze informacje to brak poszkodowanych – dodał.
Śląska policja wystosowała specjalny apel do okolicznych mieszkańców, w którym zaapelowano o zachowanie ostrożności oraz stosowanie się do poleceń służb. „ W związku z pożarem przejazd przez ulicę Chemiczną został zamknięty. Jeśli to możliwe, to wybierzcie alternatywną trasę” – dodano.
Czytaj też:
Płonące tworzywa sztuczne i toksyczny dym. Mińsk Mazowiecki objęty alertemCzytaj też:
Opłakane skutki pożaru w Wielkim Kanionie. „To rozdziera serce”
