Temat wokół tzw. „złotego pociągu” nie cichnie. Grupa poszukiwaczy twierdzi, że skład ten znajduje się na terenie Wałbrzycha (w Dolnym Śląsku). Miał zostać przed laty ukryty w tunelu, który biegnie w kierunku Zamku Książ z XIII-XIV w. Pasjonaci, którzy zapewniają, że są tam trzy wagony – co udało im się ustalić m.in. dzięki badaniom radiestezyjnym, o czym więcej poniżej – uzyskali już pozwolenie od Lasów Państwowych na przeprowadzenie pierwszego etapu prac. Obejmują one „sprawdzenie terenu detektorami metalu w celu usunięcia wszelkich metalowych przedmiotów z obszaru badań”.
No właśnie, ale co z tą radiestezją? W środowisku akademickim metoda ta uznawana jest za pseudonaukową. Zdaniem szefa grupy poszukiwawczej jest to jednak po prostu „fizyka”. „Jest ona jedynie nierozpoznana i nieopisana, ponieważ samo badanie zjawiska jest trudne” – tłumaczył w jednym z wpisów na Facebooku „M”.. „Oprócz dużej wiedzy teoretycznej z zakresu fizyki i matematyki, wymaga ona też pewnych wybitnych predyspozycji umysłowych, analitycznych, mentalnych od radiestety, pozbycia się sugestii, oczyszczenia umysłu, skupienia. Wiele czynników ma wpływ na prawdziwy, rzeczywisty odczyt” – tłumaczył w poście z połowy lipca.
Znana dziennikarka spotkała się z tajemniczym szefem projektu „Złoty Pociąg 2025”. Pokazał jej, gdzie dokładnie ukryto wagony
Z „M”. – bo tak podpisuje się póki co pod wpisami w mediach społecznościowych tajemniczy odkrywca – kilka dni temu spotkała się dziennikarka Joanna Lamparska. Jest ona też podróżniczką i pisarką. Ma na swoim koncie książkę o złotym pociągu, pt. „Krótka historia szaleństwa” – została wydana w 2016 r. przez Burdę Publishing Polska. Lamparska opublikowała jako pierwsza fotografię szefa grupy – zgodził się on na nią, ale pod warunkiem ukrycia wizerunku, dlatego też widzimy na niej jedynie tył głowy mężczyzny. Dziennikarka i M. wybrali się do otuliny Książańskiego Parku Krajobrazowego – to właśnie tam, według informacji umieszczonej w social mediach przez odkrywców, jest złoty pociąg.
„M. to obecnie najbardziej tajemnicza postać polskich poszukiwań – człowiek, który zgłosił miejsca ukrycia złotego pociągu. Pokazał mi miejsce, które wytypował. Przypomnę, że Pan M. chce jeszcze pozostać anonimowy. (...) Jest pewien swojego odkrycia i twierdzi, że w tunelu znajdują się trzy wagony (i wcale nie z wiadomym sztabkami), a nie złoty pociąg. Miejsce ukrycia wytypował używając metod radiestezyjnych” – przypomniała Lamparska we wpisie z 17 sierpnia.
Pisarka ustosunkowała się również do kontrowersyjnej – według wielu internautów i naukowców – metody. „Być może (...) nowe zgłoszenie M. będzie ciekawą weryfikacją metod radiestezyjnych w poszukiwaniach” – stwierdziła.
facebookCzytaj też:
Tajemnica złotego pociągu, turyści „szturmują” Wałbrzych. Przewodnik o „potworze z Loch Ness”Czytaj też:
Jak szukano złotego pociągu. „Czy to było szaleństwo? Myślę, że tak”
