Radosław Sikorski podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego we wrześniu nie podał ręki Sławomirowi Cenckiewiczowi. „Newsweek” zaznaczył, że była to symboliczna scena, bo obaj utrzymywali między sobą nieformalne i tajne kontakty. Jak czytamy szef MSZ w walce z obozem Karola Nawrockiego „wszedł na nowy poziom i zaczął natarcie” na samego prezydenta.
Chodzi o wystąpienie Sikorskiego w Sejmie, w którym minister spraw zagranicznych uderzył w Nawrockiego. Poszło o przemówienie głowy państwa podczas Święta Niepodległości. Sikorski swój atak przeprowadził m.in. jako wicepremier. Awans na to stanowisko od Donalda Tuska miał dostać m.in. po to, aby „wzmocnić go w relacjach z Pałacem Prezydenckim, który chce rządowi dyktować, jak ma prowadzić politykę zagraniczną”.
Radosław Sikorski rozpoczął kampanię wyborczą? Kulisy postawy w sprawie Karola Nawrockiego
Według „Newsweeka” „nie ma wątpliwości co do tego, że to kolejny etap kampanii wyborczej” polityka KO, który liczy, że zostanie premierem lub prezydentem. Starcie z Nawrockim ma być jednym z głównych punktów tej kampanii. Obóz głowy państwa także uważa Sikorskiego za najpoważniejszego przeciwnika Nawrockiego. Lider polskiej dyplomacji ma również wyciągać wnioski z przegranych trzykrotnie prekampanii w partii.
W tym celu zbudował wokół siebie grupkę młodych działaczy. Pracuje też w samej Koalicji Obywatelskiej, a na jego korzyść ma świadczyć fakt, że poza Tuskiem ma jedną z najsilniejszych pozycji. „To dla niego ostatni moment, by zawalczyć o najważniejsze stanowiska. Dlatego wszędzie jest go pełno” – podsumowano w tekście. Chodzi m.in. zamknięcie konsulatu Rosji w Gdańsku czy odebranie paszportu dyplomatycznego Zbigniewowi Ziobrze.
Czytaj też:
Polityk AfD bez szacunku o Sikorskim. Polskiego wicepremiera nazwał „błaznem”Czytaj też:
Prezydencki minister o zarzutach Sikorskiego wobec Nawrockiego. „Kompletny absurd”
