Złoty pociąg odnaleziony? Szef grupy poszukiwaczy o metodach. „Gąszcz sygnałów”

Złoty pociąg odnaleziony? Szef grupy poszukiwaczy o metodach. „Gąszcz sygnałów”

Tunel, zdj, ilustracyjne
Tunel, zdj, ilustracyjne Źródło: Shutterstock / SV Production
Lider grupy poszukiwaczy „Złoty pociąg 2025” opowiedział o metodach, dzięki którym – jak twierdzi – udało mu się wytypować miejsce, gdzie w zamaskowanym tunelu znajdują się trzy wagony. Michał Motak jest przekonany o słuszności swoich tez.

Michał Motak, szef grupy „Złoty pociąg 2025”, kilka miesięcy temu dokonał zgłoszenia do organów państwowych znaleziska w postaci trzech wagonów kolejowych z okresu II wojny światowej, które mają być ukryte w zamaskowanym tunelu. W obszernym wywiadzie, który przeprowadziła Joanna Lamparska na kanale Hi!History, opowiedział o tym, jak wytypował konkretny obszar. Radiesteta poinformował, że w grę wchodziła zarówno praca z mapami, jak i różdżkami.

Złoty pociąg znaleziony? Szef grupy poszukiwaczy o metodach

– Każdy radiesteta pracuje inaczej. Różdżki to są tak jakby anteny. Tak jak w radiu, one odbierają fale. I na co natrafią, to odbiorą. I radiesteta musi właśnie odseparować te sygnały, których nie chce trafić, bo one po prostu zaburzą odczyt. Wiele rzeczy promieniuje. To są żyły wodne, pustki, tunele – wymieniał Michał Motak. – To taki gąszcz sygnałów, przez które radiesteta, idąc na powierzchni z różdżkami, przechodzi. I na co trafi, to one to odbiorą – kontynuował.

W dalszej części rozmowy poszukiwacz został zapytany, skąd wie, że w środku tunelu mają znajdować się wagony. – Promieniowanie jakby podświetla... Natrafiając na te elementy, po prostu rozchodzi się fala, tworzy się fala stojąca i radiesteta może przy odpowiedniej czułości radiestezyjnej (…) te rzeczy odebrać. To są duże obiekty – powiedział Michał Motak. – Ja zawsze pracuję tak, że biorę ze sobą kołki. Wbijam te kołki i wizualizuję sobie na powierzchni to, co odbierają moje druty, moje różdżki – przekazał. Jak zapewnił, jest przekonany o tym, że jego tezy znajdą poparcie w rzeczywistości.

Oprócz osób, które wspierają radiestetę, nie brakuje także sceptycznych i krytycznych opinii dotyczących chociażby metod pracy poszukiwacza. – Mam tylko jeden cel i jest nim udowodnienie, że to, co robię, jest prawdą – podkreślił Michał Motak.

Czytaj też:
Pod oceanem kryje się zagadka. Naukowcy właśnie ją odkryli
Czytaj też:
Długowieczność? Ten czynnik jest ważniejszy niż dieta i ćwiczenia. Nowe badania

Źródło: WPROST.pl / YouTube / Radio Zet