Sum nie dawał za wygraną, wędkarz się nie poddał. Tyle mierzyła gigantyczna ryba

Sum nie dawał za wygraną, wędkarz się nie poddał. Tyle mierzyła gigantyczna ryba

Gigantyczny sum, zdjęcie ilustracyjne
Gigantyczny sum, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Zavodny Ferenc
Wędkarz opisał bój, który stoczył z gigantycznym sumem. Ryba o okazałych gabarytach została zmierzona, a po krótkiej sesji zdjęciowej wróciła do wody.

Tomasz Antczak przygodę z wędkowaniem zaczął w dzieciństwie. Miał nie więcej niż 12 lat, kiedy jego tata zaczął zabierać go na ryby. Po kilkunastu latach uzyskał kartę wędkarską. „Łowiłem w Wiśle leszcze na feeder, najchętniej w nocy, uwielbiałem ciszę i spokój. Jednak wiele razy zakłócały ją odgłosy żerujących sumów. Po kilku takich koncertach zacząłem się zastanawiać, jak je złowić” – przekazał na łamach „Wiadomości wędkarskich”.

Sumy stały się obsesją wędkarza. „Przygoda zaczęła się od nowa”

Z upływem czasu zaczął pogłębiać swoją wiedzę – czytał artykuły o sumach, szukał wiadomości w internecie na ich temat, a także oglądał poświęcone im filmy. Jak sam przyznał, „sumy stały się jego obsesją” i postanowił się z nimi zmierzyć.

„Kupiłem ponton z silnikiem i jakąś tanią echosondę, a także moje pierwsze wędziska i kołowrotki sumowe. Było to 7 lat temu i można powiedzieć, że w tym momencie moja wędkarska przygoda zaczęła się od nowa. Spędzałem nad wodą mnóstwo czasu, ucząc się wędkarstwa sumowego, ale pierwszy sezon zamknąłem na zero. Nie odpuściłem; w kolejnym roku złowiłem swojego pierwszego suma, który mierzył 189 cm” – czytamy. Potem na jego koncie pojawiły się kolejne okazy.

Wędkarz kupił sprzęt do łowienia wertykalnego i wciąż pogłębiał swoją wiedzę. „Pierwszy sum złowiony metodą wertykalną miał 130 cm, tydzień później pokonałem barierę dwóch metrów rybą mierzącą 222 cm, tego samego dnia wróciłem nad wodę i kolejny raz pokonałem swój PB – 228 cm! Obecnie za dnia łowię wertykalnie, a wieczorem rozstawiam zestawy stacjonarne. W ubiegłym roku złowiłem 26 ryb powyżej dwóch metrów, w tym moje obecne PB – 247 cm. To był mój najlepszy sezon. Za namową kolegów trzy lata temu zacząłem przygodę z przewodnictwem wędkarskim” – przekazał pan Tomasz.

Wędkarz stoczył z sumem prawdziwy bój. „Gonić za kolosem”

Wędkarz opisał także przygodę z 24 lipca 2025 r. W ciągu dnia złowił dwa sumy o długości 164 i 186 cm, ale na tym nie poprzestał i w nocy czekał na dalszy rozwój wydarzeń.

„Dźwięk dzwonka usłyszałem około 23, szczytówka uginała się tak mocno, że trudno było wyjąć wędzisko z podpórki. Czułem moc ryby i jej ogromny ciężar, a gdy weszła w główny nurt rzeki nie pozostało nic innego, jak wsiąść do łódki i gonić za kolosem. W czasie walki oddaliliśmy się kilkaset metrów od stanowiska. Gdy ryba zaczęła puszczać bąble pomyślałem: »jest mój!« Ale radość była przedwczesna. Sum odzyskał siły i raz jeszcze ruszył do walki. W końcu jednak poddał się. Miara pokazała 235 cm. Po krótkiej sesji zdjęciowej kolos wrócił do wody” – podsumował.

Czytaj też:
Padł rekord Polski. Wędkarz: Ryba miała niespotykane kształty
Czytaj też:
Nocny połów zaskoczył wędkarkę. Karaś pobił rekord łowiska

Źródło: WPROST.pl / „Wiadomości wędkarskie”