Bosak jak Marine Le Pen? Wróbel: „Liczy na dwie grupy swoich słuchaczy”

Bosak jak Marine Le Pen? Wróbel: „Liczy na dwie grupy swoich słuchaczy”

Dodano: 
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak Źródło: X / Konfederacja
Tak jak Marine Le Pen, Bosak porzucił język otwartego buntu na rzecz „realizmu” i narodowego interesu. Zmieniła się forma, nie treść. Nadal chodzi o Polskę samotną, słabszą i zdobną w wielkie słowa o sile, której nie ma.

Krzysztof Bosak szybko zareagował na specjalną operację wojskową prezydenta USA w Wenezueli. Pomogła nie tylko inteligencja, ale i dobrze położony fundament ideowy: „Rządzi siła, w kluczowych stolicach negocjuje się strefy wpływów i rachuje zasoby. Twardy realizm Dmowskiego, zamiast liberalnych i lewicowych iluzji”.

Dłużej trwało, zanim wypowiedziała się Unia Europejska. W oświadczeniu, podpisanym przez 26 państw (bez Węgier), wezwano do „uniknięcia eskalacji napięć”. Wyjątkowo nonsensowne, skoro USA ma mniej więcej 20-krotnie większe siły zbrojne. Unia domaga się też, by szukać „pokojowego, negocjowanego rozwiązania kryzysu”. Nie mówi jednak, że wspomoże o wiele słabszego uczestnika tych, kehm, khem, negocjacji.

Źródło: Wprost