Po krótkim epizodzie ocieplenia, w drugiej połowie tygodnia sytuacja pogodowa ponownie uległa zmianie. Wraz z napływem powietrza polarno-kontynentalnego ze wschodu Europy, temperatury zaczęły systematycznie spadać. Nocne przymrozki objęły już cały kraj, a w wielu regionach ujemne wartości utrzymują się również w ciągu dnia.
Co prawda na zachodzie Polski notujemy jeszcze miejscami temperatury lekko powyżej zera, jednak w centrum i na wschodzie mróz nie odpuszcza ani na moment. Co istotne, prognozy długoterminowe nie wskazują na szybki powrót wyraźnego ocieplenia – wręcz przeciwnie – spodziewać się możemy pogłębienia mrozów.
Za pasem siarczyste mrozy. Winny potężny wyż ze wschodu
Za coraz chłodniejsze warunki odpowiada układ baryczny, który ukształtował się nad wschodnią częścią Europy. Nad tym obszarem dominuje wyjątkowo silny wyż, w którego centrum ciśnienie sięga nawet 1045 hektopaskali – a to jedne z najwyższych wartości notowanych tej zimy.
Tego typu układ niemal zawsze oznacza spływ bardzo zimnych, arktycznych mas powietrza z północno-wschodniej Europy i obszarów Syberii. Dynamiczna pogoda na zachodzie kontynentu, związana z licznymi niżami, dodatkowo blokuje napływ cieplejszego powietrza do naszego regionu.
Na mapach temperatur wyraźnie widać rozległy pas chłodu sięgający coraz dalej na zachód. To właśnie on w kolejnych dniach będzie decydował o pogłębianiu się mrozu w naszej części Europy.
Zimno, coraz zimniej
Najniższe temperatury już teraz pojawiają się na wschód od granic Polski. W nocy notuje się tam wartości rzędu -20 stopni Celsjusza, a w ciągu dnia często nie przekraczają -10 stopni. Z biegiem czasu zimne powietrze ma przesuwać się dalej na zachód.
Według obecnych prognoz portalu fanipogody.pl, kulminacja chłodu przypadnie na przełom stycznia i lutego. Wówczas w części Europy Wschodniej możliwe są spadki temperatury nawet w okolice -35 stopni Celsjusza. W Polsce również zrobi się wyjątkowo zimno – szczególnie nocami oraz na północnym wschodzie kraju.
Najbliższy tydzień przyniesie więc wyraźny podział kraju: zachód jeszcze przez krótki czas pozostanie pod wpływem łagodniejszych mas powietrza, natomiast wschód i centrum odczują narastający mróz. Od drugiej połowy tygodnia ujemne temperatury obejmą jednak już całą Polskę i – zgodnie z aktualnymi wyliczeniami – mogą utrzymać się aż do końca miesiąca.
Czytaj też:
Prognoza na ferie zimowe. Mróz odpuści tylko na chwilę. Nowa prognozaCzytaj też:
Zima tylko „wpadła na chwilę”? Ekspert ostrzega: to nowa norma
