Śmierć podróżnika z Polski. Rosjanie twierdzą, że zginął podczas ekstremalnej wyprawy

Śmierć podróżnika z Polski. Rosjanie twierdzą, że zginął podczas ekstremalnej wyprawy

Panorama Jakucka, zdjęcie ilustracyjne
Panorama Jakucka, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Tatiana Gasich
Polski podróżnik – Adam Borejko – miał umrzeć na terenie Rosji. Taką informację przekazał tamtejszy portal.

Pasjonat wziął udział w ekstremalnej wyprawie, na którą wyruszył tydzień temu (w niedzielę – 25 stycznia). Redakcja SakhaDay podała, że przeszedł długą drogę, której elementami były nie tylko wyczerpujące przygotowania, ale także spełnienie licznych wymogów formalnych, bez których nie mógłby znaleźć się na terytorium Rosji.

W końcu mu się udało – o czym informował w mediach społecznościowych. Mieszkaniec Zambrowa (na Podlasiu) spełnił swoje marzenie o podróży do Jakucji. Brał tam m.in. udział w tradycyjnych kąpielach z okazji święta Chrztu Pańskiego, co relacjonował w internecie. W sieci pokazywał też, jak spędza czas pod namiotem nad rzeką Leną. Później oznajmił, że zamierza rowerem przejechać drogę z Jakucka do Ojmiakonu.

Rosja. Podróżnik z Polski nie żyje. Miał zostać znaleziony martwy w hotelu

Źródło podaje, że pokonał jednośladem ponad 400 kilometrów po szutrowej drodze, aż dotarł do hotelu w Chandydze. Następnie, po wyczerpującym wysiłku fizycznym, położył się spać w wynajętym pokoju.

Kilka godzin później miał zostać znaleziony martwy.

Czytaj też:
Tragiczny finał nielegalnego kuligu. 49-latek uderzył głową w słup
Czytaj też:
Zaginięcie w Kambodży. Historyk z Polski „mógł paść ofiarą przestępstwa”

Źródło: SakhaDay/„Fakt”