Stanowski nie odpuszcza Wysockiej-Schnepf. Te słowa wywołają burzę

Stanowski nie odpuszcza Wysockiej-Schnepf. Te słowa wywołają burzę

Dodano: 
Dorota Wysocka-Schnepf, Krzysztof Stanowski
Dorota Wysocka-Schnepf, Krzysztof Stanowski Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Kolejna odsłona sporu między Krzysztofem Stanowskim a Dorotą Wysocką-Schnepf. Szef Kanału Zero odniósł się do konfliktu z dziennikarką TVP.

Pod koniec listopada Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o zabezpieczeniu pozwu złożonego przez Dorotę Wysocką-Schnepf przeciwko Krzysztofowi Stanowskiemu, Robertowi Mazurkowi oraz Kanałowi Zero.

Krzysztof Stanowski kontra Dorota Wysocka-Schnepf. Wyrok sądu

Sąd uznał, że pozwani nie mogą zestawiać dziennikarki TVP z wydarzeniami związanymi ze zbrodniami komunistycznymi, w tym z Obławą Augustowską. Ograniczenia objęły również odniesienia do Maximiliana Schnepfa. Dodatkowo przez co najmniej rok nie wolno im używać wobec niej określenia „arcykapłanka propagandy”.

Spór dotyczy m.in. materiałów, w których dziennikarze Kanału Zero ujawnili imię syna Wysockiej-Schnepf i powiązali je z kontekstem historycznym Obławy Augustowskiej.

„Długo znosiłam łgarstwa i nagonkę na moją rodzinę. Szkoda czasu na hejterów i pozwy. Ale piętnowanie 14-latka??! Podłe. Mało wam dzieci zaszczutych wskutek polowania na ich rodziców?” – pisała oburzona Dorota Wysocka-Schnepf.

Na te zarzuty odpowiedział Krzysztof Stanowski, przekonując, że „jedyną informacją, jaką podał o chłopcu, było jego imię – dostępne publicznie – oraz że nie widzi podstaw do kierowania wobec niego pretensji”.

Stanowski nie odpuszcza Wysockiej-Schnepf. Tak się tłumaczy

W rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim szef Kanału Zero odniósł się do sporu z dziennikarką TVP. Gwiazdor TVP dopytywał Krzysztofa Stanowskiego, czy „wytykanie 14-letniego dziecka w debacie publicznej nie jest przekroczeniem granic”.

– To jest głupie, Ty uważasz Kuba, że to jest atak na dziecko. My nie zaatakowaliśmy dziecko – zapewniał prezenter. – Dlaczego w ogóle wciągasz 14-latka do debaty publicznej? Powiedzieliście, że ma takie same imię jak jego dziadek i wyśmiewaliście to i komentowaliście, że to politycznie o czymś świadczy – podkreślał Kuba Wojewódzki.

– Ja znam, Krzysztof, tego typu debatę, bo PiS jeździł po moim ojcu, który był prokuratorem w PRL-u non-stop. Tylko ja ci zadam pytanie. Jaki miałem wpływ na to, kim jest mój ojciec? Jaki ma wpływ czternastoletni syn Doroty, żeby Krzysztof Stanowski używał go jako argumentu w debacie z jego matką? – dodawał dziennikarz.

twitter

W dalszej części rozmowy szef Kanału Zero usiłował przekonywać, że „nie zrobił niczego złego, ponieważ syn Doroty Wysockiej-Schnepf otrzymał imię na cześć swojego dziadka i w sieci można znaleźć wywiad dziennikarki TVP z przeszłości, w którym stwierdziła, że nagrodziła swoje dzieci imionami na cześć poprzednich pokoleń”. – A nie masz takiego wrażenia, że jak rodzice są twardzi, to się atakuje dzieci? – zapytał Kuba Wojewódzki.

W odpowiedzi Krzysztof Stanowski zapewniał, że „nie atakował dziecka Doroty Wysockiej-Schnepf a jedynie stwierdził, że otrzymał imię po dziadku”.

Czytaj też:
Nawrocki zadzwonił do Stanowskiego. Zapytał o polską gwiazdę
Czytaj też:
Kontrowersje wokół przejęcia TVN. Politycy planują protest

Źródło: Onet.pl