We wtorek (15 kwietnia) Żukowska gościła w programie „Poranne Rozmowy Zero”. Rozmowę z posłanką poprowadził dziennikarz Jacek Prusinowski. W trakcie odcinka wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy została przepytana z tabliczki mnożenia – nie była w stanie odpowiedzieć na pytanie: „Ile to jest 7 x 9”. – Nie powiem panu, źle się czuję i mój mózg dziś nie funkcjonuje – odparła.
Fragment programu był chętnie udostępniany w sieci – m.in. na platformie X. Po zapoznaniu się z nim internauci drwili z posłanki, wyśmiewali ją – w jej kierunku padały nawet ostre wyzwiska. Ale czy słusznie? Oto co działo się za kulisami.
Prusinowski ujawnił, że przed transmisją live Żukowska poinformowała go o swoim złym stanie zdrowia. „Na usprawiedliwienie Pani Poseł powiem tylko, że przed programem już był temat bólu głowy i słabej formy, to nie była wymówka. Wpadka jest wpadką oczywiście, ale przy migrenowym bólu zdecydowanie o nią łatwiej” – napisał na X.
W obronie polityczki stanęła też nieoczekiwanie Zajączkowska-Hernik.
Wpadka Anny Żukowskiej na wizji. „Źle się czuła – to było widać”
„Uważam, że hejt, który leje się dziś na panią poseł Żukowską jest niesprawiedliwy. Pani poseł źle się czuła, co było widać. Nie wiemy, kiedy migrena uderzyła, mimo to pani poseł nie odwołała nagrania – prawdopodobnie też by nie wystawiać redaktora Prusinowskiego, co było po prostu w porządku” – zaznaczyła parlamentarzystka.
Europosłanka Konfederacji Wolność i Niepodległość zauważyła, że w chwilach złego samopoczucia „znacznie większe siły wykorzystuje się na ogarnięcie poważnych tematów”. „A tak błahe, jak nic nie wnosząca do dyskusji tabliczka mnożenia, po prostu się odpuszcza. Serio, wylewać pomyje na kogoś o taką głupotę…” – zakończyła.
twitterCzytaj też:
Historyczny krzyż stanął w ogniu. Radna wywołała skandalCzytaj też:
Politycy Konfederacji kpią z Zajączkowskiej-Hernik. To przezwisko mówi wszystko
