Alarm w sanepidach ws. ładunków wybuchowych. Pilnie ewakuowano pracowników

Alarm w sanepidach ws. ładunków wybuchowych. Pilnie ewakuowano pracowników

Polska policja
Polska policja Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Jak ustaliliśmy w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, w piątek doszło do ewakuacji placówek sanepidu na terenie województwa pomorskiego.

26 czerwca otrzymaliśmy informacje o niepokojących wiadomościach, jakie około godz. 10.00 miały otrzymać stacje sanitarno-epidemiologiczne na północy Polski. Potwierdziliśmy te doniesienia u Zbigniewa Zawadzkiego, rzecznika prasowego Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku.

Alarmy bombowe w sanepidach na Pomorzu

„Wpłynęły maile informujące o podłożeniu ładunków wybuchowych, rzekomo przez organizację islamską, bliżej nieokreśloną” – przekazał nam rzecznik.

Dodał także, że „o sprawie zostały niezwłocznie poinformowane odpowiednie służby, które podjęły na terenie siedzib stacji działania zgodnie z procedurami”.

W wyniku zdarzenia doszło do ewakuacji pracowników placówek, „jednak z uwagi na niską wiarygodność zgłoszeń, potwierdzoną w toku proceduralnych działań służb, cały personel powrócił do swoich miejsc pracy i obowiązków”.

Ustaliliśmy również, że „praca stacji sanitarno-epidemiologicznych odbywa się bez zakłóceń”.

Fala alarmów bombowych w Polsce

Serwis czestochowa.naszemiasto.pl poinformował w piątek, że po godz. 9.00 do służb zaczęły spływać groźby dotyczące podłożenia ładunków wybuchowych w instytucjach w Częstochowie, Miedźnie oraz Opatowie.

Według ustaleń serwisu informacje dotyczące możliwego zagrożenia wpłynęły do co najmniej pięciu placówek w Częstochowie. Były to m.in. Miejska Galeria Sztuki czy Techniczne Zakłady Naukowe.

– Ustalamy fakty, następnie będziemy ustalać potencjalnych sprawców – przekazała w rozmowie z serwisem podkomisarz Barbara Poznańska, oficerka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.

W Opatowie doszło do ewakuacji wszystkich osób znajdujących się na terenie Banku Spółdzielczego. Natomiast w jednym z urzędów w Miedźnie interweniowali specjaliści z Policyjnej Grupy Minersko-Pirotechnicznej.

Czytaj też:
Atak nożownika w Jastrzębiu-Zdroju. Lekarz obezwładnił napastnika
Czytaj też:
Dorosły Polak miał pobić 14-latka z Ukrainy. „Miał czarne oko”

Opracowała:
Źródło: Wprost, czestochowa.naszemiasto.pl