Kiedy mówimy o bezpieczeństwie państwa, większość ludzi myśli o granicach, wojsku, policji, służbach specjalnych czy cyberprzestrzeni. Tymczasem coraz więcej procesów decydujących o bezpieczeństwie współczesnych państw odbywa się setki kilometrów nad naszymi głowami.
Przestrzeń kosmiczna przestała być domeną futurystycznych wizji i wyścigu mocarstw znanego z czasów zimnej wojny. Stała się jednym z najważniejszych obszarów rywalizacji strategicznej XXI wieku.
Co więcej, ta rywalizacja już trwa. Większość obywateli nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo współczesne państwo uzależnione jest od systemów kosmicznych. Nawigacja GPS, łączność, bankowość, transport, energetyka, zarządzanie kryzysowe, monitorowanie granic, prognozowanie pogody, działania służb ratowniczych czy funkcjonowanie sił zbrojnych opierają się dziś na danych pozyskiwanych z kosmosu.
W praktyce oznacza to, że zakłócenie działania systemów satelitarnych może sparaliżować państwo równie skutecznie jak tradycyjny atak militarny.
Wyścig technologiczny trwa
Źródło: Wprost
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
