Niepokojące zjawisko w Lublinie. Samozwańcze patrole pozostaną bezkarne?

Niepokojące zjawisko w Lublinie. Samozwańcze patrole pozostaną bezkarne?

Polska Narodowa Straż Kamracka
Polska Narodowa Straż Kamracka Źródło: X / @kl_kowalczyk
Czy MSWiA zajmie się przebierańcami w mundurach, którzy paradują po ulicach Lublina? Odpowiedź starały się uzyskać nie tylko dziennikarki, ale i wiceminister rządu Donalda Tuska.

Na ulicach Lublina można było ostatnio zobaczyć grupę osób w nietypowych mundurach. Stroje przypominały te policyjne, ale zamiast „Policja”, miały na górze napis „Polska”, a pod spodem „Narodowa Straż Kamracka”. Sprawę nagłośniła dziennikarka Radia Nowy Świat Klaudia Kowalczyk, zamieszczając fotografie grupy w sieci.

Lublin. Samozwańcze „patrole” na ulicach miasta

„Ulicami Lublina spaceruje Narodowa Straż Kamracka. Tylko jakoś nie czuję się bezpieczniej. Chłopaki i dziewczyny udający służbę to coś przerażającego, a w komentarzach czytam o »wyłapywaniu Ukraińców«. Płyniemy w stronę lat 30., jeśli wiecie o co mi chodzi” – pisała Klaudia Kowalczyk, nawiązując do historii XX wieku.

„Czy doczekamy się skutecznej interwencji MSWiA?” – pytała w reakcji na wpis koleżanki dziennikarka Agnieszka Gozdyra. Zareagowała rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka. Przedstawicielka resortu podkreślała, że „polska policja zawsze reaguje natychmiast w sytuacjach, gdy dochodzi do podszywania się pod funkcjonariuszy służb mundurowych, legitymowania osób lub podejmowania innych czynności, do których uprawnieni są wyłącznie funkcjonariusze”.

Gałecka jako przykład podała działania, które podjęto w Warszawie przeciwko podobnym patrolom. „W Lublinie zgromadzenie zostało zgłoszone zgodnie z obowiązującymi przepisami. W Polsce obowiązuje wolność zgromadzeń, a działania służb zawsze muszą mieć podstawę prawną. Uczestnicy tego zgromadzenia nie legitymowali przechodniów ani nie podejmowali czynności zastrzeżonych dla policji” – tłumaczyła.

MSWiA nie reaguje na przebierańców. Wiceminister zgłasza uwagi

Jej wyjaśnienia nie przekonały jednak ani Kowalczyk, ani Gozdyry. „Czyli ktoś będzie musiał ucierpieć, żeby coś z nimi zrobić? Podszywanie się pod służby was nie interesuje?” – pytała ta pierwsza. „To jest bezradność państwa wobec bojówek, które zastraszają obywateli” – dodawała druga.

W internetową dyskusję włączyła się nawet pełnomocniczka rządu ds. praw równości Katarzyna Kotula. „Pani rzecznik to są samozwańcze »patrole«, które swoim wyglądem i ubiorem próbują upozorować służby państwu podległe. Czy sam ubiór pozorujący ubiór policjantów nie powinien być podstawą do interwencji?” – pytała.

Czytaj też:
ABW zatrzymała żołnierza WOT pod zarzutem szpiegostwa. Należy do Kamratów
Czytaj też:
Burza wokół Kamratów w Kanale Zero. Ekspertka „poprawiła” materiał

Źródło: WPROST.pl