CBA w Szpitalu Południowym. Jest komunikat

CBA w Szpitalu Południowym. Jest komunikat

Dodano: 
Warszawski Szpital Południowy
Warszawski Szpital Południowy Źródło: Newspix.pl / Kai Taller / Arena Akcji
Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do Szpitala Południowego i do warszawskich urzędów. Opublikowano oficjalny komunikat.

W czwartek 9 lipca agenci CBA wkroczyli do Warszawskiego Szpitala Południowego oraz do siedzib władz miasta. Informację w tej sprawie przekazał za pośrednictwem X rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Afera w Szpitalu Południowym. CBA w placówce

„Dzisiaj od rana na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego prowadzą czynności w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym. Funkcjonariusze zabezpieczają dokumenty w Urzędzie m. st. Warszawy, w Urzędzie Dzielnicy Ursus i w szpitalu” – czytamy w oświadczeniu.

„Zabezpieczone dzisiaj dokumenty będą szczegółowo analizowane i weryfikowane. Są to jedyne informacje, które na tym etapie mogę przekazać” – zaznaczał rzecznik Jacek Dobrzyński.

Afera w Szpitalu Południowym. Podejrzenie licznych nieprawidłowości

W ostatnich tygodniach media stopniowo odkrywały kolejne nieprawidłowości w funkcjonowaniu Szpitala Południowego. Zaczęło się od sprawy bardzo wysokich zarobków młodego lekarza, który pracował też w kilku innych miejscach. Przy Szpitalnym Oddziale Ratunkowym miał też powstać „salonik VIP” dla polityków KO, których przyjmowano poza kolejką.

Poważne pytania odnośnie bezpieczeństwa pacjentów pojawiły się po wywiadzie sygnalisty, doktora Emila Jędrzejewskiego. Miał on zarzucać szefostwu niekompetencję, przez którą rzekomo ginęli pacjenci.

W połowie czerwca do mediów trafiły kolejne informacje o patologiach w prosektorium. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie domniemanego układu z wybranymi zakładami pogrzebowymi oraz „handlu ciałami”. Rodzinom zmarłych rzekomo utrudniano dostęp do szczątków swoich bliskich.

Afera w Szpitalu Południowym. Trzaskowski mógł zrobić więcej?

W aferze tej narosło też sporo pytań wokół postawy prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego. Wątpliwości budziła jego powolna reakcja, zwłaszcza przy doniesieniach o wcześniejszych wiadomościach od sygnalisty. Zastanawiano się też nad odpowiedzialnością nadzorczą oraz słusznością zdymisjonowania dwóch wiceprezydent Warszawy. Podkreśla się, że głównym antybohaterem afery był Dawid Kacprzyk, radny KO promowany przez ważnych polityków tej partii.

Czytaj też:
Ta afera pogrąży rząd Tuska? Koszmarny sygnał dla premiera. Sondaż dla „Wprost”
Czytaj też:
Dawid Kacprzyk był zatrudniony nie tylko w warszawskich szpitalach. Kolejne miasto

Źródło: WPROST.pl