Przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance napotkało poważną przeszkodę. Amerykański sąd rozpatruje wniosek o czasowe zablokowanie jednej z największych transakcji w historii światowych mediów.
Paramount Skydance ma problemy. Stany USA chcą zablokować fuzję
Koalicja 12 amerykańskich stanów, z Kalifornią na czele, chce wstrzymania fuzji. Zdaniem prokuratorów połączenie dwóch medialnych gigantów może ograniczyć konkurencję na rynku filmowym i telewizyjnym, a w konsekwencji zaszkodzić odbiorcom.
– Jeśli ta fuzja dojdzie do skutku, szkody zaczną się natychmiast. Pojawią się zwolnienia i tzw. synergie, czyli po prostu oszczędności, które często oznaczają redukcję miejsc pracy – mówił pełnomocnik stanów James Weingarten.
Pozew opiera się na zarzucie naruszenia amerykańskich przepisów antymonopolowych. Według władz połączona firma mogłaby zdominować rynek największych kinowych produkcji oraz telewizji kablowej, kontrolując ponad 50 kanałów.
Paramount odrzuca te zarzuty. Prawnicy spółki przekonują, że rynek pozostaje otwarty, a sukcesy produkcji finansowanych przez Apple czy Amazon pokazują, że nowi gracze są w stanie skutecznie konkurować z największymi studiami.
– W tej branży twórcy są całkowicie mobilni. Aktorzy, scenarzyści i reżyserzy współpracują z różnymi studiami – argumentował Jeffrey Kessler, reprezentujący spółkę należącą do Ellisonów.
Podczas piątkowej rozprawy sędzia Araceli Martínez-Olguin zapowiedziała, że decyzję w sprawie ewentualnego wstrzymania transakcji wyda do środy 22 lipca. Sędzia zwróciła uwagę, że gdyby połączenie zostało sfinalizowane, a później uznane za niezgodne z prawem, odwrócenie całego procesu byłoby niezwykle trudne.
Posłużyła się przy tym obrazowym porównaniem do „próby ponownego rozdzielenia jajka po jego rozbiciu”, wskazując, że cofnięcie skutków takiej transakcji mogłoby okazać się praktycznie niemożliwe.
Zmiana właściciela TVN. Co to oznacza dla stacji?
Sprawa ma znaczenie również dla Polski. Warner Bros. Discovery jest właścicielem TVN, dlatego każde opóźnienie transakcji wydłuża okres niepewności dotyczący przyszłości jednej z największych grup medialnych w kraju.
Zdaniem Marka Sowy TVN nie jest najważniejszym aktywem całej transakcji, jednak przedłużające się postępowanie oznacza, że dłużej nie będzie wiadomo, kto ostatecznie przejmie kontrolę nad nadawcą.
Po ogłoszeniu planów przejęcia pojawiły się spekulacje o możliwych zmianach w TVN, w tym dotyczących profilu stacji i jej kierownictwa. Eksperci studzą jednak takie przewidywania.
Prof. Alicja Jaskiernia z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła w rozmowie z PAP, że „logika biznesowo-korporacyjna nakazywałaby raczej trzymać się obecnej linii TVN24 ze względu na cenną dla reklamodawców grupę odbiorców”. - Nie zakładałabym przekształcenia TVN24 w polski Fox News – dodała.
Zdaniem ekspertów radykalna zmiana charakteru stacji mogłaby doprowadzić do odpływu widzów do konkurencji, co z biznesowego punktu widzenia byłoby dla nowego właściciela nieopłacalne.
Czytaj też:
Burza wokół przejęcia TVN. „Brygada z Wiertniczej spakowana?” Czytaj też:
Przyszłość TVN pod znakiem zapytania. Amerykanie złożyli pozew
