W nocy z czwartku na piątek 24 lipca minął termin na decyzję ws. dalszej współpracy z PiS. Upłynął czas przedstawiony w ultimatum sformułowanym przez władze partii. Szef partii Jarosław Kaczyński w południe ma wygłosić oświadczenie w tej sprawie. Obserwatorzy polskiej polityki spodziewają się, że zgodnie ze swoimi groźbami wyrzuci teraz z partii krnąbrnych posłów.
Rozłam w PiS staje się faktem? Upłynął czas ultimatum
„Członkowie Prawa i Sprawiedliwości, niezależnie od pełnionych funkcji, są zobowiązani do bezwzględnego powstrzymywania się od przynależności do jakichkolwiek stowarzyszeń” – informował rzecznik PiS Rafał Bochenek, przedstawiając treść ultimatum Kaczyńskiego.
– W związku z tym członkowie tych stowarzyszeń powinni złożyć deklarację o wystąpieniu z tych stowarzyszeń i powstrzymać się od jakiejkolwiek działalności w ramach tych gremiów – ogłaszał, zostawiając politykom 7 dni na decyzję.
„Nikt nikogo nie wyrzuca. Każdy sam składając deklarację określa, czy chce być w partii, czy w stowarzyszeniu. I tyle. Deklaracji nie złożyła dotychczas tylko wąska grupa ludzi ze stowarzyszenia p. M. Morawieckiego. Czas jest do północy” – dodawał jeszcze w czwartek Rafał Bochenek.
Politycy ze stowarzyszenia Morawieckiego nie podpiszą „lojalek”
W piątek 24 lipca kilku z wpływowych posłów, którzy nie porzucili Mateusza Morawieckiego, postanowiło opublikować oświadczenia w tej sprawie. „Deklarację przyjęcia do PiS podpisałem wiele lat temu. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Dla ułatwienia publicznie dalej potwierdzam gotowość pracy dla naszej formacji politycznej. Nie odchodzę z PiS. Natomiast nie dam się zmusić do podpisywania lojalek, które dotyczą zamykania się naszej partii na wyborców” – stwierdzał europoseł Piotr Müller.
„W Prawie i Sprawiedliwości jestem od ponad 25 lat, daleko dłużej niż kolega Rafał Bochenek. Jest to moja jedyna w życiu politycznym partia. To nieczęste w polityce, by działać w jednej formacji politycznej całe życie i ćwierć wieku. Nadal chcę działać w PiS, tak jak w trzech innych stowarzyszeniach, których jestem członkiem. w tym w Rozwoju Plus. Przechodziłem z moją partią różne czasy i nie dam sobie wmówić grupie intrygantów, że jestem rozłamowcem” – deklarował Szymon Szynkowski vel Sęk.
„Godz. 23:35. Lojalki nie podpisałem i nie podpiszę. W PiS jestem od ponad 25 lat. Zawsze wierny; zawsze lojalny; zawsze do dyspozycji i na rozkaz. Nie wypychajcie mnie i nie wyrzucajcie mnie z mojej partii. Nie zasłużyłem na to. Dobranoc” – pisał Sylwester Tułajew.
Rozłam w PiS? Posłanka Kwiecień: Serce mi pęknie
„Jestem członkiem kilku stowarzyszeń. Tak buduje się społeczeństwo obywatelskie… To program PiS” – stwierdzał Sławomir Skwarek. „Do PiS przyjął mnie sam Pan Prezes Jarosław Kaczyński. Nie odchodzę z PiS. Zostaję w stowarzyszeniu Rozwój Plus” – oznajmiała Monika Pawłowska.
„No dobra – to ja niniejszym składam deklarację, że chcę być i w PiS, i w stowarzyszeniu Rozwój Plus (a przy okazji również w stowarzyszeniu About Polska i kilku innych podmiotach). Skoro 'nikt nikogo nie wyrzuca' – to rozumiem Rafale, że widzimy się w przyszłym tygodniu w Sejmie, działamy dalej w jednej partii, w jednym klubie i skupisz się odtąd na walce o odsunięcie D.Tuska od władzy – a nie na ZAMRAŻANIU aktywności kolegów z tego samego obozu politycznego?” – stwierdzał Paweł Jabłoński.
„Stowarzyszenie Rozwój +to droga do poznania PiS, droga dla młodych którzy nie lubią deklarować przynależności do partii, to droga dla przedstawicieli środowisk twórczych, dla różnych grup społecznych aby na nowo odkryły PiS jako partie nowoczesną, z pomysłem i z polotem…i za takie działanie, za pracę nad różnymi metodami aby odsunąć tą złą obecną władzę chcecie mnie kochani koledzy i koleżanki usunąć z mojej jedynej partii do jakiej należałam i należę PiS … serce mi pęknie” – pisała posłanka Anna Kwiecień.
Czytaj też:
Wiadomo, o czym rozmawiali Kaczyński i Morawiecki. “21 konkretnych propozycji” Czytaj też:
Sikorski zakpił z PiS. „Chciałbym, aby były co najmniej dwa”
