Do tej pory napotykali jednak problemy przy złożeniu pozwu, bo dotychczasowa procedura cywilna nie wskazywała do jakiego sądu powinni składać pozew. W każdej z tych spraw o właściwości miejscowej sądu powinien decydować Sąd Najwyższy. Podpisana w zeszłym tygodniu przez prezydenta ustawa frankowa uzupełnia tę lukę.
Luka prawna
W obecnym stanie prawnym, zgodnie z przepisami art. 1103 i następne Kodeksu postępowania cywilnego nie ma wątpliwości, że w sprawach frankowiczów, którzy zaciągnęli kredyt na terenie Polski na sfinansowanie nieruchomości położonej w Polsce, a zamieszkujących poza granicami kraju, występuje jurysdykcja sądów krajowych, tj., że sąd polski powinien sprawę rozpoznać.
Pytanie jednak brzmi – który z sądów polskich? Odpowiedź, w obecnym kształcie prawa, nie jest wcale oczywista.
Przed kwietniem 2023 r. frankowicze dysponowali wyborem między „swoim” sądem, a sądem właściwym dla siedziby banku. Przy takim kształcie przepisów osoby niemające stałego miejsca zamieszkania w kraju mogły złożyć pozew w mieście siedziby banku. Jednak od połowy kwietnia 2023 r. frankowicze mogą składać pozwy przeciwko bankom wyłącznie przed sądem swojego miejsca zamieszkania. Tym samym powstała luka prawna w przypadku osób zamieszkujących na stałe poza granicami kraju. W ich wypadku przepisy nie określają w ogóle właściwości miejscowej sądu.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
