Po wyborach parlamentarnych w 2023 r. Prawo i Sprawiedliwość miało próbować przekonać Władysława Kosiniaka-Kamysza do porzucenia rozmów z Donaldem Tuskiem i utworzenia rządu z PiS. Tak wynika z relacji zebranych przez Kamila Dziubkę w książce „Kierownik. Kulisy władzy Donalda Tuska”. Według anonimowych rozmówców autora Mateusz Morawiecki miał zapewniać Jarosława Kaczyńskiego, że zdoła przeciągnąć lidera PSL na swoją stronę. Kosiniakowi-Kamyszowi proponowano stanowisko szefa rządu, a w rozmowy mieli zostać zaangażowani ludzie z otoczenia prezydenta Andrzeja Dudy.
Kuszenie Kosiniaka-Kamysza. W Pałacu Prezydenckim pytanie miało paść trzy razy
Jeden z polityków PSL twierdzi, że podczas powyborczych konsultacji Kosiniak-Kamysz był intensywnie namawiany do objęcia funkcji premiera. Współpracownik Andrzeja Dudy przyznał w książce, że pytanie w tej sprawie padło trzykrotnie. Miał je zadawać ówczesny szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek.
Otoczenie głowy państwa miało wcześniej otrzymywać sygnały, że lider ludowców może przyjąć propozycję albo przynajmniej wykorzystać ją w negocjacjach z Tuskiem. Kosiniak-Kamysz nie podjął jednak gry. Według polityka PSL obawiał się oskarżeń o zdradę wspólnego celu, którym było odsunięcie PiS od władzy.
Biznesmeni mieli pośredniczyć w rozmowach z PSL
Z książki wynika, że PiS korzystało nie tylko z pomocy polityków. Do przedstawicieli PSL mieli zgłaszać się także ludzie dużego biznesu, sugerujący spotkanie z Morawieckim i omówienie możliwego porozumienia.
Jeden z rozmówców Dziubki zaznacza, że wśród pośredników nie było właściciela InPostu Rafała Brzoski. Deklaracje składane w otoczeniu Kosiniaka-Kamysza miały być jednak bardzo daleko idące. Lider PSL pozostał lojalny wobec tworzącej się koalicji KO, Trzeciej Drogi i Lewicy.
Donald Tusk wiedział o próbach PiS
Według jednego z parlamentarzystów Donald Tusk początkowo nie był całkowicie pewien, czy zostanie premierem. Miał nawet deklarować, że mógłby kierować rządem tylko do wyborów prezydenckich. Tusk wiedział też o zabiegach PiS wobec PSL. Rozmówcy autora twierdzą, że właśnie dlatego starał się wzmocnić pozycję ludowców w nowym gabinecie. Ostatecznie Władysław Kosiniak-Kamysz został wicepremierem i ministrem obrony narodowej, a rząd utworzyła KO, Lewica i Trzecia Droga.
Czytaj też:
Rząd zakończył rozmowy o budżecie. Tusk wskazał, na co pójdą miliardy Czytaj też:
Zwrot w sprawie Marcina Romanowskiego. Donald Tusk wskazany jako świadek
