Donald Tusk zapowiedział, że trzeba jak najszybciej zakończyć spór wokół TK. – Trybunał zacznie swoją pracę w kształcie konstytucyjnym, czy się to komuś podoba, czy nie i będzie wydawał werdykty – zapowiedział premier. Jak zaznaczył, „kluczowe jest wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego Święczkowskiego”.
Ziobro uderza w Tuska. Chodzi o przyszłość TK
Deklaracja premiera oburzyła Zbigniewa Ziobrę. Według byłego ministra sprawiedliwości „słowa premiera pokazują, że usunięcie prezesa TK ze stanowiska stało się jednym z priorytetów rządu”. – Kluczowe jest wysadzenie z siodła Święczkowskiego. W każdym normalnym państwie po takim zdaniu premier byłby politycznie skończony. U nas jest to oficjalny program rządu i program tego premiera – stwierdził polityk PiS.
Były szef Ministerstwa Sprawiedliwości przekonywał, że „po nieudanej — w jego ocenie — próbie unieważnienia wyborów prezydenckich rząd koncentruje się na Trybunale Konstytucyjnym”. Wspomniał przy tym o marszałku Sejmu Szymonie Hołowni, twierdząc, że jego postawa miała wówczas kluczowe znaczenie.
Zbigniew Ziobro ocenił, że„ przejęcie kontroli nad TK miałoby umożliwić rządzącym uzasadnianie wcześniejszych decyzji dotyczących instytucji państwowych”.
– Został im więc najważniejszy się bastion, który stoi na drodze, a zarazem daje, jak sądzą, wielką szansę na legalizację ich ogromu bezprawia. Bez tego nie zalegalizują nielegalnego, bezprawnego przejęcia mediów publicznych i kryminalnego przejęcia Prokuratury Krajowej oraz bezprawnego wymieniania dziesiątków prezesów sądów w Polsce, by zarządzać sądami i wpływać na decyzje – wyliczał.
Ziobro reaguje na słowa Tuska o Święczkowskim
W ocenie polityka „TK miałby stać się narzędziem, za pomocą którego rządzący próbowaliby uzasadniać swoje działania oraz ograniczać możliwości działania prezydenta”. – Przejęty TK ma być pralnią, która przez swoje wyroki ma wybielać ich bezprawie, uzasadnić każde ich nieprzyzwoite zachowanie i łamanie prawa. Ma też na przyszłość wykręcić ręce prezydentowi, by był bezradny wobec tego, co chcą robić. Zastraszyć, skłócić, odwrócić uwagę sądowi, dokończyć przejęcie takimi metodami – grzmiał były minister sprawiedliwości.
Zbigniew Ziobro przekonywał, że „działania rządu nie przyniosą oczekiwanego skutku”. – Im bardziej Tusk będzie siał nienawiść przed wyborami, tym mocniej będzie zaciskać się pętla jego politycznej, prawnie przede wszystkim karnej odpowiedzialności – komentował.
Czytaj też:
Żurek zapowiada przełom w TK. „Koniec folwarku Święczkowskiego” Czytaj też:
Rozłam wśród sędziów PiS w TK? To on zdecyduje o losach Święczkowskiego
