Gdańska prokuratura rejonowa zbada sprawę lipcowej powodzi w Gdańsku, m.in. czy można było uniknąć zalania dzielnic Orunia i św. Wojciech.
"Wszczęliśmy śledztwo w sprawie nieumyślnego sprowadzenia zagrożenia życia, zdrowia wielu osób i mienia w wielkich rozmiarach w wyniku ewentualnych nieprawidłowości związanych z ochroną przeciwpowodziową miasta" - powiedział Waldemar Dec, wiceszef Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Południe.
Jeśli nieprawidłowości te zostaną udowodnione, winnym zaniedbań grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Dzielnice Orunia, św. Wojciech i Lipce zalane zostały po ulewie, w wyniku której wylał kanał Raduni.
em, pap
Jeśli nieprawidłowości te zostaną udowodnione, winnym zaniedbań grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Dzielnice Orunia, św. Wojciech i Lipce zalane zostały po ulewie, w wyniku której wylał kanał Raduni.
em, pap