Dorn zmiecie PiS?

Dorn zmiecie PiS?

Gdy wiele miesięcy temu na portalu Wprost24 podałem informację, że posłowie PiS namawiają Ludwika Dorna, by założył własną partię, mało kto dawał temu wiarę. Dorn uważany jest za człowieka nerwowego, konfliktowego, nieuprzejmego, a w dodatku używa trudnego do zrozumienia języka, literackich metafor i porównań, W końcu kilka dni przed tym, gdy ostatecznie wyrzucono go z PiS, nazwał Jarosława Kaczyńskiego sułtanem otoczonym przez gromadę eunuchów. Samego siebie porównywał zaś do wezyra. Przesłanie było jasne: sułtan robi błąd, pozbywając się wezyra, a licząc na eunuchów.
Któż mógłby sobie wyobrażać takiego człowieka jako politycznego lidera? Teraz wezyr w wielkim stylu wraca do polityki. Ma nawet szansę zagrozić pozycji PiS i zmieść tą partię ze sceny politycznej. Może również bardzo osłabić poparcie dla Platformy Obywatelskiej.

Dorn, mimo trudnego charakteru, ma bowiem wizerunek człowieka kompetentnego. Spośród polityków PiS wyróżniał się tym, że unikał zabierania głosu na temat spraw, na których się nie znał (np. gospodarka czy finanse publiczne). Kto obserwował jego działania jako posła, ten widział, z jakim zaangażowaniem pracował w komisji zdrowia i w komisji obrony. Nim został ministrem spraw wewnętrznych, przeczytał dziesiątki książek na temat funkcjonowania policji, jej bolączek i problemów. Potem zaś wiedzę tę wykorzystał, wprowadzając sensowne zmiany w policji, między innymi likwidując patologiczne powiązania i zwalniając skompromitowanych funkcjonariuszy. Taka postawa, człowieka merytorycznego i zaangażowanego, musi budzić sympatię.

 
Dorn, wbrew pozorom, ma duże szanse zaoferować wyborcom to, czego oczekują. Polacy są już zmęczeni i znudzeni żenującymi politycznymi sporami, z których nic nie wynika, nieudolnością państwa, pogarszającą się sytuacją ekonomiczną kraju, kryzysem. Polacy oczekują, że na scenie politycznej pojawi się ktoś, kto będzie władzę traktował jako odpowiedzialność za naród i Polskę. A Dorn sprawia wrażenie takiego człowieka.
 
Ludwik Dorn z pewnością odbierze część elektoratu PiS-owi. Tę część, która zawiedziona jest stylem polityki uprawianej przez Jarosława Kaczyńskiego czy jego językiem politycznym. Partia Dorna może też odebrać sporo głosów Platformie Obywatelskiej. Mam przede wszystkim na myśli ludzi, którzy oddali głos na PO, wierząc, że poprawi sytuację gospodarczą i szybko zawiedli się. No i kolejna kwestia: Dorn to nowy człowiek, a Polacy lubią głosować na nowe osoby i nowe partie, licząc na to, że zaczną rozwiązywać ich problemy. To oznacza, że partia Dorna będzie miała wrogów i w PiS i w PO. I z pewnością stanie się obiektem drwin, żartów, docinków. Ale właśnie to może w przyszłości tej partii pomóc. Polacy, znudzeni obecną klasą polityczną, czekają na prawdziwego męża stanu. I Ludwik Dorna ma szansę takim mężem zostać. Oby tylko tę szanse wykorzystał z pożytkiem dla Polski.
 

Czytaj także

Czytaj także