Ziobro może odetchnąć. Nie przekroczył uprawnień

Ziobro może odetchnąć. Nie przekroczył uprawnień

Dodano:   /  Zmieniono: 13
Rzecznik prokuratury Iwona Śmigielska-Kowalska potwierdziła, że śledztwo przeciwko Zbigniewowi Ziobrze, któremu prokuratura postawiła zarzut przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej, umorzono z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa - w przypadku wątku dotyczącego Ziobry, a w przypadku prokuratora Miłoszowskiego - wobec braku zgody na ściganie przestępstwa.
Chodzi o śledztwo, w którym na początku tego roku prokuratura postawiła b. ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze zarzut przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej, Śledztwo dotyczyło ujawnienia na przełomie 2005 i 2006 r. prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, jako osobie nieuprawnionej, materiałów z postępowania w sprawie mafii paliwowej. W sprawie tej płocka Prokuratura Okręgowa chciała postawić także zarzut prokuratorowi Wojciechowi Miłoszewskiemu z Krakowa, który na polecenie Ziobry - jako ówczesnego ministra sprawiedliwości - zgodził się zapoznać szefa PiS z aktami śledztwa dotyczącego mafii paliwowej. Sąd dyscyplinarny nie zgodził się jednak na uchylenie immunitetu Miłoszowskiemu.

Ziobro: nie czuję się winny

Termin śledztwa minął 30 października. Wtedy też zakończono wszystkie czynności procesowe. Zarzut przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej płocka prokuratura okręgowa postawiła Ziobrze 20 stycznia tego roku. Chodziło o wydanie polecenia prokuratorowi Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie udostępnienia prezesowi PiS niektórych protokołów przesłuchań jednego ze świadków postępowania w sprawie mafii paliwowej. W ocenie płockiej Prokuratury Okręgowej, swą decyzją Ziobro działał na szkodę interesu publicznego. Ziobro wielokrotnie mówił, iż w sprawie nie czuje się winny. Oceniał też, że zarzut przekroczenia uprawnień jest fałszywy i stanowi - jak podkreślał - odwet za jego działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa i walki z mafią. Dodawał zarazem, iż J. Kaczyński, będąc członkiem prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, miał prawo wglądu do akt mafii paliwowej. W związku ze śledztwem Ziobro zrzekł się immunitetu posła we wrześniu 2008 r.

Odmowa uchylenia immunitetu

Na wniosek płockiej prokuratury okręgowej w lipcu 2008 r. sąd dyscyplinarny I instancji uchylił immunitet prokuratorowi Miłoszowskiemu. Ten odwołał się od tej decyzji miesiąc później. W październiku 2008 r. sąd dyscyplinarny II instancji skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. W styczniu 2009 r. sąd I instancji odmówił uchylenia immunitetu. W odwołaniu od tej decyzji płocka prokuratura podkreślała "jednostronną i dowolną ocenę" materiału dowodowego przez sąd dyscyplinarny. Ostatecznie sąd dyscyplinarny II instancji pod koniec kwietnia odmówił uchylenia immunitetu prokuratorowi Miłoszowskiemu, co w efekcie uniemożliwiło postawienie mu zarzutu. Odmowa uchylenia immunitetu Miłoszowskiemu była ostateczna i nie było od niej odwołania.

Ziobro składa skargę

W poniedziałek Ziobro zapowiedział, że złoży skargę na przewlekłość postępowania płockiej prokuratury w jego sprawie. Poinformował wtedy, że zamierza domagać się za przewlekłość 10 tys. zł odszkodowania, które chce przekazać na cel związany z pomocą ofiarom przestępstw. Ustosunkowując się wówczas do tej informacji Śmigielska-Kowalska powiedziała, iż nie było żadnej zawinionej przewlekłości śledztwa. - Naprawdę staraliśmy się wyjaśnić sprawę w sposób rzetelny. Na pewne dokumenty, które warunkowały podjęcie dalszych działań, trzeba było oczekiwać. Konieczna była też weryfikacja zeznań świadków - wyjaśniła. Dodała, że jeżeli skarga Ziobry wpłynie do sądu, to płocka prokuratura okręgowa szczegółowo się do niej ustosunkuje.

Możliwość złożenia skargi na przewlekłość postępowania prokuratorskiego pojawiła się w znowelizowanych przepisach w maju tego roku - wcześniej takie prawo zaskarżania przewlekłości dotyczyło tylko postępowań sądowych.

PAP, dar

+
 13

Czytaj także