Niemcy i Szwecja zakwestionowały propozycję Komisji Europejskiej, żeby choć częściowo objąć rolników z nowych państw członkowskich UE dopłatami bezpośrednimi z unijnej kasy.
Szef niemieckiej dyplomacji Joschka Fischer przypomniał na spotkaniu szefów dyplomacji Piętnastki w hiszpańskiej miejscowości Caceres, że dopłaty dla nowych członków nie były przewidziane w planach budżetowych Unii do końca 2006 roku, przyjętych w 1999 roku na szczycie w Berlinie.
Co więcej, Fischer oświadczył, że nie ma sensu dyskutować na ten temat, dopóki Komisja Europejska nie przedstawi w czerwcu propozycji zmian we wspólnej polityce rolnej. Tym samym niemiecki minister potwierdził stanowisko Niemiec, że należy powiązać poszerzenie Unii z reformą tej wspólnej polityki.
Zwrócił też uwagę, że Niemcy są największym płatnikiem netto, to znaczy wpłacają do budżetu UE znacznie więcej, niż z niego otrzymują. Według dyplomatów, to sygnał, że Niemcy uważają ofertę Komisji dla kandydatów za zbyt hojną i że dążą przy okazji do ogólnej redukcji wspólnych wydatków na rolnictwo.
Szwecja również zasygnalizowała, że ma "problem z dopłatami" dla rolników i bez ogródek określiła w debacie propozycję Komisji jako zbyt hojną.
nat, pap
Co więcej, Fischer oświadczył, że nie ma sensu dyskutować na ten temat, dopóki Komisja Europejska nie przedstawi w czerwcu propozycji zmian we wspólnej polityce rolnej. Tym samym niemiecki minister potwierdził stanowisko Niemiec, że należy powiązać poszerzenie Unii z reformą tej wspólnej polityki.
Zwrócił też uwagę, że Niemcy są największym płatnikiem netto, to znaczy wpłacają do budżetu UE znacznie więcej, niż z niego otrzymują. Według dyplomatów, to sygnał, że Niemcy uważają ofertę Komisji dla kandydatów za zbyt hojną i że dążą przy okazji do ogólnej redukcji wspólnych wydatków na rolnictwo.
Szwecja również zasygnalizowała, że ma "problem z dopłatami" dla rolników i bez ogródek określiła w debacie propozycję Komisji jako zbyt hojną.
nat, pap