Związkowcy uniewinnieni

Związkowcy uniewinnieni

Dodano:   /  Zmieniono: 
Katowicki Sąd Grodzki uniewinnił liderów 13 górniczych central związkowych, obwinianych o zorganizowanie nielegalnego zgromadzenia.
Sąd Grodzki uznał, że paragraf kodeksu wykroczeń, którego złamanie zarzucono liderom górniczym związków, mówił jedynie o zawiadomieniu, a nie o zezwoleniu.

"Zostaliśmy obwinieni nie o awanturę czy zniszczenie drzwi, ale o  niedopełnienie formalności, których zresztą dopełniliśmy" -  powiedział wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w  Polsce, Wacław Czerkawski.

Mimo to sąd nie dał wiary zapewnieniom organizatorów, że nie doszło do manifestacji, a wyłącznie wręczenia petycji pracodawcom "w towarzystwie licznej grupy ekspertów", którymi okazali się górnicy. Zgodnie z prawem o jej wręczeniu władze zostały zawiadomione z wyprzedzeniem. Natomiast związkowcy nie mieli zezwolenia na na przemarsz i blokadę ruchu ulicznego, wymaganego prawem o ruchu drogowym, jednak o to nie zostali oskarżeni.

Sprawa dotyczyła 1,5-tysięcznej górniczej manifestacji, zorganizowanej 30 maja 2000 r. przed siedzibą Związku Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego w Katowicach. W huku petard, wśród gwizdów i okrzyków, związkowcy wręczyli pracodawcom petycję, w której domagali się przywrócenia układu zbiorowego pracy w górnictwie.

Demonstracja miała burzliwy przebieg. Od wybuchu petardy dziennikarz Polsatu został zraniony w nogę, choć związkowcy zaprzeczali, że to oni odpalali petardy. Drzwi związku pracodawców zabito drewnianymi stemplami, używanymi do zabezpieczania kopalnianych chodników, a budynek obrzucono jajkami.

Za zorganizowanie nielegalnego zgromadzenia związkowym liderom groziło po 5 tys. zł grzywny lub dwa tygodnie więzienia.

Koszty postępowania pokryje Skarb Państwa.

em, pap