Janusz Palikot w ostatnim czasie nie oszczędza nikogo. Tuskowi dostało się za milczenie o zagrożeniach dla Polski, a Kaczyńskiemu za populizm. - Premier się zachowuje, jak człowiek bezdomny w polityce, polityczny kloszard - nie szczędził cierpkich słów szefowi rządu były poseł PO w rozmowie z Radiem Zet.
Lider Ruchu Poparcia odniósł się do wypowiedzi premiera, skierowanej do hurtowników cukru, o "wulgarnej spekulacji". Zdaniem Palikota, to puste słowa, wygłaszane jedynie po to, "by się na chwilę przypodobać". - Celem Tuska jest po prostu wygrać ponownie wybory parlamentarne i przejść do historii jako ten, który rządził po raz pierwszy przez dwie kadencje - ocenił polityk. - Tylko, że to jest cel sportowy, a nie polityczny - dodał.
Błazenada Jarosława Kaczyńskiego
Janusz Palikot negatywnie ocenia szanse PiS-u w nadchodzących wyborach parlamentarnych. - Nie wyobrażam sobie, żeby taki pajac, jak Jarosław Kaczyński mógł zostać po raz kolejny premierem - ocenił. Zdaniem byłego posła Platformy, Kaczyński uprawia "błazenadę" oskarżając Putina z Tuskiem o zamordowanie Lecha Kaczyńskiego po tym, jak wcześniej wygłaszał orędzie w języku rosyjskim. Błazenadą ma być też pójście na zakupy z "niemodną w Warszawie, plastikową siatką". - Kiedy poszedł do sklepu z tą siatką, z tą "Biedronką", z tymi komentarzami, było widać, że jest drugi raz w życiu w sklepie - skwitował Palikot.
"O czym milczy Donald Tusk?"
Lider Ruchu Poparcia opublikował na łamach "Gazety Wyborczej" polityczną polemikę z dwuczęściowym artykułem premiera Tuska. W jego tekście roi się od wykrzykników i postulatów. Palikot szefowi rządu zarzucił milczenie na temat rozdziału państwa od Kościoła katolickiego, uznając, że "nowoczesność to prywatność wiary" czy działań na rzecz wzrostu demograficznego. Były członek Platformy domaga się także prawdziwej reformy służby zdrowia i aktywnej promocji Polski za granicą. - Powstaje służba zdrowia dwóch prędkości - pacjentów z forsą i reszty - stwierdził Janusz Palikot. Najważniejszy - zdaniem polityka - zarzut dotyczy "braku gwarancji premiera wykonania swoich zobowiązań w przyszłości". - Bez dyskusji o naprawie polskiej polityki nie damy rady wyrwać kraju z anachronizmu - przestrzegł Palikot. - I pozostaniemy, jak każdy biedny kraj, rajem dla kleru - podsumował.
Janusz Palikot zaprzeczył ewentualnym planom powrotu do PO czy wstąpienia do SLD i potwierdził zamiar startu w wyborach pod sztandarami nowego ugrupowania. - Startuję jako Ruch Poparcia, jestem pewien, że bez żadnego problemu przekroczę próg wyborczy - zapewnił szef Ruchu Poparcia. Zdaniem Palikota jego ugrupowanie może liczyć na 10 procent głosów.
jc, Gazeta Wyborcza, Radio Zet
Błazenada Jarosława Kaczyńskiego
Janusz Palikot negatywnie ocenia szanse PiS-u w nadchodzących wyborach parlamentarnych. - Nie wyobrażam sobie, żeby taki pajac, jak Jarosław Kaczyński mógł zostać po raz kolejny premierem - ocenił. Zdaniem byłego posła Platformy, Kaczyński uprawia "błazenadę" oskarżając Putina z Tuskiem o zamordowanie Lecha Kaczyńskiego po tym, jak wcześniej wygłaszał orędzie w języku rosyjskim. Błazenadą ma być też pójście na zakupy z "niemodną w Warszawie, plastikową siatką". - Kiedy poszedł do sklepu z tą siatką, z tą "Biedronką", z tymi komentarzami, było widać, że jest drugi raz w życiu w sklepie - skwitował Palikot.
"O czym milczy Donald Tusk?"
Lider Ruchu Poparcia opublikował na łamach "Gazety Wyborczej" polityczną polemikę z dwuczęściowym artykułem premiera Tuska. W jego tekście roi się od wykrzykników i postulatów. Palikot szefowi rządu zarzucił milczenie na temat rozdziału państwa od Kościoła katolickiego, uznając, że "nowoczesność to prywatność wiary" czy działań na rzecz wzrostu demograficznego. Były członek Platformy domaga się także prawdziwej reformy służby zdrowia i aktywnej promocji Polski za granicą. - Powstaje służba zdrowia dwóch prędkości - pacjentów z forsą i reszty - stwierdził Janusz Palikot. Najważniejszy - zdaniem polityka - zarzut dotyczy "braku gwarancji premiera wykonania swoich zobowiązań w przyszłości". - Bez dyskusji o naprawie polskiej polityki nie damy rady wyrwać kraju z anachronizmu - przestrzegł Palikot. - I pozostaniemy, jak każdy biedny kraj, rajem dla kleru - podsumował.
Janusz Palikot zaprzeczył ewentualnym planom powrotu do PO czy wstąpienia do SLD i potwierdził zamiar startu w wyborach pod sztandarami nowego ugrupowania. - Startuję jako Ruch Poparcia, jestem pewien, że bez żadnego problemu przekroczę próg wyborczy - zapewnił szef Ruchu Poparcia. Zdaniem Palikota jego ugrupowanie może liczyć na 10 procent głosów.
jc, Gazeta Wyborcza, Radio Zet
