Jak Gdańsk stał się miastem wolności...

Jak Gdańsk stał się miastem wolności...

Dodano:   /  Zmieniono: 
Największym zainteresowaniem w czasie festiwalu cieszył się film Agnieszki Holland (na zdj. po prawej) (fot. materiały prasowe)
Już po raz piąty Gdańsk na kilka dni stał się “miastem wolności”. Organizowany przez Europejskie Centrum Solidarności festiwal „All About Freedom” był nie tylko okazją do zapoznania się z filmowymi obrazami prezentującymi problem deficytu wolności we współczesnym świecie, ale również szansą na dyskusję dotyczącą problemu wolności i praw człowieka. Piąta edycja festiwalu odbyła się w Gdańsku między 6 a 16 października.
W jaki sposób każdy posiadacz telefonu komórkowego jest współodpowiedzialny za koszmar robotników w Demokratycznej Republice Konga? Jak żyją Polacy na Białorusi? Co wydarzyło się w Iranie w 2009 roku? – odpowiedzi na m.in. te pytania poznali wszyscy ci, którzy wzięli udział w organizowanych w ramach festiwalu „All About Freedom" pokazach filmów w gdańskim Multikinie.

Zaprezentowane na festiwalu obrazy zostały wybrane przez dyrektora artystycznego tegorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych Michała Chacińskiego (odpowiedzialnego za polski repertuar) i pomysłodawcę warszawskiego festiwalu filmów dokumentalnych Planet Doc Review, Artura Liebharta (repertuar światowy). Organizatorzy zapewniali, że ich celem było zaprezentowanie publiczności obrazów, które w możliwie jak najpełniejszy sposób poruszały problematykę wolności (i jej braku). Nie zabrakło więc filmów dotyczących problemów mniejszości narodowych, etnicznych, religijnych, seksualnych, praw kobiet, a nawet kwestii etycznych związanych z klonowaniem. Organizatorzy zdecydowali również, że podczas tegorocznego festiwalu widzowie będą mogli wziąć aktywny udział w dyskusji na tematy poruszane przez autorów prezentowanych filmów – co było możliwe dzięki zorganizowaniu spotkań publiczności z reżyserami wybranych obrazów.

Największym zainteresowaniem cieszył się film Agnieszki Holland „W ciemności". To oparta na faktach historia kanalarza Leopolda Sochy – Polaka ze Lwowa, który przed wybuchem II wojny światowej był często na bakier z prawem, a gdy – po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej – Lwów znalazł się pod niemiecką okupacją zajął się ukrywaniem za pieniądze Żydów zagrożonych wywózką do obozów śmierci. Socha (w tej roli Robert Więckiewicz) ukrywał Żydów we lwowskich kanałach, które znał jak własną kieszeń. Z czasem między ukrywającymi się, a Sochą nawiązała się przyjaźń, która sprawiła, że mężczyzna nawet w najtrudniejszych momentach nie porzucił swoich „podopiecznych" – często ryzykując własne życie. Po filmie widzowie mieli okazję porozmawiać z reżyserką filmu.

Duże wrażenie na widzach zrobił również dokument „Chodorkowski" w reżyserii Cyrila Tuschiego. Film opowiada historię byłego szefa Jukosu, który od 2005 roku odsiaduje w rosyjskich łagrach długoletni wyrok pozbawienia wolności za domniemane oszustwa finansowe, które jednak nie zostały w jednoznaczny sposób udowodnione przez sąd. Obraz Tuschiego – oprócz historii upadku oligarchii – przedstawia również kulisy pracy reżysera nad filmem i problemy z jakimi niemiecki filmowiec musiał się mierzyć w czasie kręcenia dokumentu. W ten sposób reżyser stawia pośrednio pytanie o to, czy dzisiejsza Rosja może być nazywana krajem demokratycznym. Również po projekcji tego filmu widzowie mieli okazję wziąć udział w dyskusji z reżyserem.

Innym godnym uwagi filmem była „Obca" – historia młodej Turczynki skazaną przez swoich najbliższych na śmierć za to, że uciekła wraz z synkiem od maltretującego ją męża, czym złamała twarde reguły tradycyjnego islamu, nakazującego żonie bezwzględne posłuszeństwo wobec męża. Film reżyserki Feo Aladag porusza problem miejsca kobiety w islamie i tzw. zabójstw kulturowych – czyli dokonywanych przez członków najbliższej rodziny wyroków na kobietach, które „pohańbiły" swój ród łamiąc normy obyczajowe. Nie sposób było przejść obojętnie również obok filmu "Krew w twoim telefonie" Franka Piaseckiego Poulsena – dokumentu dotyczącego sposobu pozyskiwania w Demokratycznej Republice Konga surowców mineralnych, wykorzystywanych potem m.in. do produkcji telefonów komórkowych. Podczas reporterskiego śledztwa okazało się, że ceną komórkę jest życie wielu robotników, ginących co roku w kongijskich kopalniach.

Festiwal zakończył się zorganizowanym w klubie Parlament koncertem formacji „Fat Burning Step", a także – przyjętej wyjątkowo życzliwie przez publiczność – Jenny Wilson z Tensta Gospel Choir. Wilson wyśpiewała w Gdańsku swoje największe przeboje - "Like a fading rainbow", "String of grass" i "Pass me the salt".

arb
Galeria:
All About Freedom
 0

Czytaj także