SLD i Palikot wciąż kłócą się o... pokoje

SLD i Palikot wciąż kłócą się o... pokoje

Dodano:   /  Zmieniono: 
Które pokoje powinien zająć w Sejmie Ruch Palikota, a które SLD? - oto jest pytanie (fot. Wikipedia)
Kluby SLD i Ruchu Palikota pomimo negocjacji - najpierw w obecności szefa Kancelarii Sejmu, a później we własnym gronie - nie ustaliły ostatecznie, które pomieszczenia w Sejmie zajmą w tej kadencji. Jest jedynie zgoda co do miejsc na sali obrad.
Przed południem przedstawicieli obu klubów: Małgorzatę Winiarczyk-Kossakowską (SLD) i Andrzeja Rozenka (Ruch Palikota) zaprosił szef Kancelarii Sejmu Lech Czapla. Po kilkudziesięciu minutach Rozenek poinformował, że jest porozumienie, które miejsca na sali plenarnej Sejmu zajmą posłowie obu klubów.

Wszystkie kluby w prawo

Według rzecznika Ruchu Palikota, SLD ma zasiadać tam, gdzie dotychczas, czyli na skraju lewej strony sali. Obok nich miejsca ma  zajmować klub Ruchu Palikota. - Dzięki uprzejmości PO udało się troszeczkę przesunąć wszystkie kluby pozostałe w prawą stronę po to, żeby klub SLD miał więcej miejsca w drugim rzędzie, żeby technicznie sprawniej funkcjonował i my tu nie widzimy żadnego problemu -  powiedział Rozenek. Na sali posiedzeń Sejmu na prawo od marszałka zasiądzie klub PiS, w  środku sali kluby PO i PSL, a następnie Ruch Palikota. Najbardziej na  lewo od marszałka znajdą się posłowie SLD

Potrzeba głosów przewodniczących

Po spotkaniu u Czapli, Rozenek i Winiarczyk-Kossakowska udali się do  gabinetu szefa klubu Sojuszu, by tam dalej negocjować. Po niecałej godzinie spotkania rzecznik Ruchu Palikota poinformował, że w sprawie pomieszczeń klubowych potrzebne są "wiążące decyzje przewodniczących klubów: Janusza Palikota i Leszka Millera". - Wszystko w rękach przewodniczących, myślę, że się dogadaliśmy - mówił Rozenek.

Dopytywany, czy planowane jest w tej sprawie spotkanie Miller-Palikot, rzecznik RP powiedział jedynie: "jeśli uda się to  załatwić bez spotkania, to dobrze, w przeciwnym razie potrzebne będzie spotkanie w najbliższym czasie, ponieważ sprawę trzeba wyjaśnić do 7 listopada". 8 listopada zbiera się Sejm.

Miller milczy, Palikot na promocji

Miller nie chciał wypowiadać się w tej sprawie. Winiarczyk-Kossakowska powiedziała, że oba kluby czekają na decyzję szefa Kancelarii Sejmu. Przed południem Palikot mówił, że Miller zaprosił go na spotkanie w sprawie podziału pomieszczeń. Palikot odmówił, gdyż - tłumaczył - brał udział we wcześniej zaplanowanej promocji książki.

Kto gdzie siedzi

Klub SLD zajmował w minionej kadencji Sejmu cztery pokoje w  korytarzu, gdzie mieszczą się gabinety marszałka i wicemarszałków. Według propozycji Kancelarii Sejmu, pomieszczenia te miałyby przypaść teraz Ruchowi Palikota, przy czym jedno z nich miałby zająć jeszcze któryś z pięciu wicemarszałków (SLD lub Ruchu Palikota). SLD z kolei miałoby przejąć kilka pomieszczeń w sąsiednim korytarzu, które do tej pory mieli do dyspozycji posłowie PiS. Sojusz nie chciał się jednak zgodzić na taki układ.

Jeśli chodzi o pozostałe kluby, to w nowej kadencji Sejmu w  większości zachowają one swoje dotychczasowe pokoje. Tradycyjnie w  pokoju nr 103, tuż obok hallu głównego, rezydował będzie szef największego klubu poselskiego, czyli PO. Nieco dalej w pokoju nr 109 swój gabinet będzie miał szef kolejnego co do wielkości klubu -  PiS.

zew, PAP

 0

Czytaj także