Seremet jedzie do Moskwy. Chce rozmawiać o Smoleńsku

Seremet jedzie do Moskwy. Chce rozmawiać o Smoleńsku

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Andrzej Seremet (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
W środę 11 stycznia prokurator generalny Andrzej Seremet rozpocznie wizytę w Moskwie, gdzie spotka się m.in. ze swoim rosyjskim odpowiednikiem. Prokuratura Generalna informuje, że wizyta Seremeta będzie okazją do rozmów o śledztwach ws. katastrofy smoleńskiej.

- Prokurator Seremet wylatuje do Moskwy w środę na zaproszenie stojącego na czele rosyjskiej prokuratury Jurija Czajki, wyjazd ma  związek z obchodami 290-lecia prokuratury rosyjskiej, ale polski prokurator generalny podczas spotkania z rosyjskimi prokuratorami poruszy temat realizacji polskich wniosków o pomoc prawną w śledztwie smoleńskim - powiedział rzecznik prasowy PG prok. Mateusz Martyniuk.

Martyniuk dodał, że Seremet zapyta także o stopień zaawansowania rosyjskiego postępowania dotyczącego katastrofy. Będzie o tym rozmawiał z  Czajką oraz szefem Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Aleksandrem Bastrykinem. Rzecznik PG zaznaczył jednak, że przyszłotygodniowa wizyta jest związana z rocznicą utworzenia rosyjskiej prokuratury i ma charakter kurtuazyjny. Dlatego nie jest przewidziane podpisywanie żadnych umów prawnych ze stroną rosyjską. Seremet ma powrócić do kraju w piątek 13 stycznia. Wtedy ma zostać podana informacja o efektach przeprowadzonych rozmów.

W Polsce śledztwa w sprawie tragedii z 10 kwietnia 2010 r. prowadzą prokuratury wojskowa i cywilna. W Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w  Warszawie trwa postępowanie w sprawie "nieumyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu powietrznym, w wyniku której śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie samolotu Tu-154", w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką. W końcu sierpnia br. WPO postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych dwóm oficerom, którzy w 2010 r. zajmowali dowódcze stanowiska w 36. specpułku. Z kolei Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga bada wątek ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i  funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie i BOR w związku z przygotowaniami wizyt w  Katyniu premiera Donalda Tuska (7 kwietnia 2010 r.) i prezydenta Lecha Kaczyńskiego (10 kwietnia).

Niedawno Seremet ocenił, że oba polskie śledztwa "są bliżej ukończenia niż dalej". Perspektywę ich trwania określił na "mniej więcej rok". "Nadal istnieją obszary, w których prokuratura nie dysponuje materiałem dowodowym i między innymi w związku z tym nadal domagamy się materiałów od strony rosyjskiej. Mam nadzieję, że moja kolejna wizyta w  Rosji będzie między innymi temu poświęcona, przyniesie jakiś plon w  postaci przełamania owego impasu" - mówił ostatnio w Radiu ZET prokurator generalny. Jak zaznaczył Martyniuk, "wśród dowodów, na które czeka strona polska, są przede wszystkim przechowywane w Moskwie oryginały >czarnych skrzynek< Tu-154M oraz znajdujący się w Smoleńsku wrak samolotu".

Strona rosyjska wskazywała wielokrotnie, że zarówno "czarne skrzynki" jak i wrak maszyny są dowodami również w śledztwie prowadzonym przez Komitet Śledczy FR i zgodnie z procedurami powinny pozostać na  terytorium Rosji do końca rosyjskiego postępowania. - Nie sądzę, aby ta  wizyta była przełomowa w kwestii wraku. Do tej pory wielokrotnie o to się zwracałem i wielokrotnie otrzymałem odpowiedź, że będzie to możliwe dopiero po zakończeniu postępowania rosyjskiego - zastrzegał w mediach Seremet.

 

Z ostatnią wizytą w Rosji Seremet był w maju ubiegłego roku. Towarzyszył mu wtedy m.in. naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski. Wówczas uzgodniono kwestie dopuszczenia polskich ekspertów do  zbadania oryginałów czarnych skrzynek, a także do zbadania szczątków Tu-154M. Natomiast we wrześniu o śledztwie smoleńskim Seremet rozmawiał z  Bastrykinem telefonicznie.

eb, pap

 1

Czytaj także