Gronkiewicz-Waltz: demonstracja mogła zostać rozwiązana

Gronkiewicz-Waltz: demonstracja mogła zostać rozwiązana

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hanna Gronkiewicz-Waltz (fot. Wprost) Źródło: Wprost
- Był moment zagrożenia, że może być rozwiązana demonstracja - stwierdziła na antenie TVN24przeydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz odnosząc się do zamieszek podczas Marszu Niepodległości. W jej ocenie policji udało się zapanować nad chuliganami, którzy wybiegli z tłumu.
- Miasto było dobrze przygotowane. Tak, jak w czasie Euro były większe posiłki (policji - red.) i bardzo dobrze. Było lepiej niż w zeszłym roku, ale skrzyknęły się osoby, które chciały rozróby. Wyrywali kostkę i płyty chodnikowe - mówiła wiceszefowa PO.

Zdaniem prezydent Warszawy strategia policji była lepsza niż przed rokiem. - Była dużo bardziej skuteczna. Gronkiewicz-Waltz przyznała, że organizator Marszu Niepodległości pogubił się. - Był moment zagrożenia, że może być rozwiązana demonstracja. Organizator obiecał w czasie rozmów, że będzie pilnował. Straż marszu się uaktywniła i zaczęła bardziej zwracać uwagę, kto z nimi idzie - powiedziała.

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi przeszło ulicami Warszawy w marszach organizowanych z okazji Święta Niepodległości.  Zorganizowano 11 zgromadzeń.

Najwięcej kontrowersji wzbudził "Marsz Niepodległości" narodowców i środowisk prawicowych. W trakcie marszu doszło do starć zamaskowanych chuliganów z policją. Funkcjonariusze użyli broni gładkolufowej i gazu pieprzowego. W wyniku zamieszek ranne zostały 22 osoby, w tym 8 policjantów. Na komisariaty odprowadzono 176 osób biorących udział w zamieszkach. Organizatorzy "Marszu Niepodległości" przekonywali, że burdy zaczęli zamaskowani funkcjonariusze policji.

ja, TVN24
Galeria:
Święto Niepodległości w Warszawie
Galeria:
Święto Niepodległości w Warszawie cz. 2
Galeria:
Święto Niepodległości w Warszawie cz. 3