- Nie możemy pompować oczekiwań, bo Polacy znienawidzą Unię tak, jak znienawidzili ją Grecy - ocenił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" poseł PiS Krzysztof Szczerski, odnosząc się do środków z UE.
- Dla każdego państwa najważniejsze jest to, żeby mieć zdrową gospodarkę i własną konkurencyjną produkcję - powiedział "Rz" Szczerski. Poseł PiS odniósł się m.in. do środków z funduszu spójności, które Polska ma otrzymać na lata 2014-2020. Zdaniem Krzysztofa Szczerskiego, od pieniędzy z Unii nie można uzależniać rozwoju gospodarczego, natomiast trzeba je mądrze wydawać. - Zapewniam, że przeciętny Polak nie ma poczucia, iż właśnie wydawane są największe w naszej historii pieniądze inwestycyjne. Najlepiej widać je chyba tylko w telewizyjnych spotach reklamujących same fundusze - ocenił w rozmowie z "Rz" Szczerski.
"To trochę wygląda jak złote zęby w zaniedbanej szczęce"
Jego zdaniem, od inwestycji wspieranych środkami z UE pracy w Polsce nie przybywa. - Pieniądze europejskie przez Polskę przepływają, ale u nas nie zostają - powiedział poseł. Jak mówił, w jego okręgu (zachodnia Małopolska) widać skutki spadku zatrudnienia w Fiacie, likwidacja grozi kopalni Brzeszcze ("a wtedy całe miasteczko pójdzie na bruk"), zaś w Chrzanowie upada Fablok, "legendarna fabryka lokomotyw, ostatni tak duży zakład w mieście". - Owszem, wyspy inwestycji też są, ale to trochę wygląda jak złote zęby w zaniedbanej szczęce - ocenił poseł.
"Tam na ulicach opony płoną..."
Zdaniem Szczerskiego, Polacy nie odczuwają, by dzięki funduszom z UE ich życie diametralnie się poprawiło. Odnosząc się do środków zaplanowanych na lata 2014-2020 polityk apelował, by nie pompować oczekiwań, "bo Polacy znienawidzą Unię tak, jak znienawidzili ją Grecy, choć też otrzymali od niej ogromne pieniądze". - A tam na ulicach opony płoną... - podsumował poseł PiS.
zew, "Rzeczpospolita"
"To trochę wygląda jak złote zęby w zaniedbanej szczęce"
Jego zdaniem, od inwestycji wspieranych środkami z UE pracy w Polsce nie przybywa. - Pieniądze europejskie przez Polskę przepływają, ale u nas nie zostają - powiedział poseł. Jak mówił, w jego okręgu (zachodnia Małopolska) widać skutki spadku zatrudnienia w Fiacie, likwidacja grozi kopalni Brzeszcze ("a wtedy całe miasteczko pójdzie na bruk"), zaś w Chrzanowie upada Fablok, "legendarna fabryka lokomotyw, ostatni tak duży zakład w mieście". - Owszem, wyspy inwestycji też są, ale to trochę wygląda jak złote zęby w zaniedbanej szczęce - ocenił poseł.
"Tam na ulicach opony płoną..."
Zdaniem Szczerskiego, Polacy nie odczuwają, by dzięki funduszom z UE ich życie diametralnie się poprawiło. Odnosząc się do środków zaplanowanych na lata 2014-2020 polityk apelował, by nie pompować oczekiwań, "bo Polacy znienawidzą Unię tak, jak znienawidzili ją Grecy, choć też otrzymali od niej ogromne pieniądze". - A tam na ulicach opony płoną... - podsumował poseł PiS.
zew, "Rzeczpospolita"
