Brudziński: To test prawdziwych intencji Tusk i jego rządu

Brudziński: To test prawdziwych intencji Tusk i jego rządu

Dodano:   /  Zmieniono: 7
Joachim Brudziński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Joachim Brudziński na antenie radiowej Jedynki mówił o tym, że agresja Rosji na Ukrainie i aneksja Krymu to „test prawdziwych intencji Donalda Tuska i jego rządu”.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości wyjaśnił, że szczyt przywódców Unii Europejskiej, który rozpocznie się dziś w Brukseli pokaże na ile Tusk znajduje zrozumienie w Europie.

- Jest pytanie, na ile ta polityka świeżo-nawróconego na prowadzenie realistycznej polityki jest realna, a na ile to tylko wyborcza taktyka – mówił Brudziński. Jego zdaniem, to najwyższy czas, by Bruksela dostrzegła realne zagrożenie, jakie dla całej Europy stwarza Władimir Putin. Joachim Brudziński mówił, że wyjątkowo groźne są dwa sygnały, jakie w środę dotarły do Polski. Pierwszy sygnał to informacja o rozpoczętych na wielką skalę ćwiczeniach lotnictwa rosyjskiego tuż przy granicy z Estonią, a po drugie - wiadomość o rzekomym pobiciu przez Polaków Rosjanki w Braniewie.

- Mamy krok po kroku realizowany scenariusz, o którym PiS mówił przed laty - powiedział gość radiowej Jedynki i dodał, że z zagrożenia ze strony rosyjskiej zdawali sobie sprawę bracia Kaczyńscy, jednak premier Tusk i minister Sikorski nie brali ich poważnie pod uwagę.  - Minister Sikorski beztrosko forsował rozwiązania dotyczące małego ruchu z Obwodem Kaliningradzkim. Taki ruch powinien być pod zdecydowanie inną kontrolą. Te obrotowe drzwi powinny być przymknięte. Bo mogą się pojawić tituszki, które będą próbowały wywołać prowokacje i zamieszki. Nie jest dla nikogo tajemnicą, że te obrotowe drzwi są szeroko otwarte i dobrze naoliwione nie tylko dla środowisk przestępczych z Rosji, ale także dla służb, które w sposób niekontrolowany mogą przenikać po samą Lizbonę - tłumaczył Brudziński.

Polityk PiS uważa, że jeśli nadal Bruksela będzie prowadzić "spolegliwą politykę" wobec Moskwy, to będzie dochodzić do kolejnych prowokacji. Brudziński jest przekonany, że Donald Tusk powinien przekonać swoich europejskich partnerów do "realnego wymierzenia sankcji za dokonanie aneksji części niepodległego państwa". Jego zdaniem, powinna się też zmienić polityka gospodarcza związana z zakupem gazu od Rosji.

Joachim Brudziński twierdzi, że w obecnej sytuacji musi się też zmienić polityka polskiego rządu. Chodzi o "wzmocnienie polskiej armii, wzmocnienie polskiej gospodarki i budowanie bezpieczeństwa energetycznego".

Polskie Radio Program Pierwszy, ml
 7
  • chłop z miasta   IP
    Ten wielki format kaczynskiego nie działa tylko w dniu wyborów , które przegrywa z kretesem . Wielki format wykazali budując 500 metrów autostrady przez dwa lata , chociaż Marcinkiewicz przywiósł z unii szmal. Jak również wybudowali 3 mln mieszkań oczywiście w wielkim formacie. Pyskowanie co oni by to nie zrobili gdyby- od przekopania mierzei do dokopania ruskim- nie jest wielkim formatem , ani nawet formatem .Jest tylko pustą szczekanina spoconych facecików , którzy nie mogą doczekać się ciepłych posadek













    j
    • Endecja   IP
      Poseł Brudzński i cały PiS nie potrafią ukryć zazdrości z powodu tego, że Tusk znajduje zrozumienie w Europie bardziej niż jakikolwiek inny polski polityk i nie nogą się doczekać na jakiś fakt, który by pozwolił na obalenie takiej opinii. Tusk reprezentuje Polskę a PiS modli się o to by Polsce podwinęłasię noga. Jakie to patriotyczne.
      • qwert   IP
        Ten mały ruch graniczny, to szansa rozwoju naszych regionów, niech oni sobie funkcjonują, ale te strefy nadgraniczne należy wzmocnić dodatkowymi siłami policji, służb specjalnych, nawet wzmocnić straż graniczną, czy dodatkowymi jednostkami wojska, bo to kraniec UE.
        • WOLNA EUROPA   IP
          Należy zlikwidować ten bezwizowy ruch graniczny z Kaliningradem /// istnieje realne zagrożenie napływu putinowców , którzy za kasę będą " kupować " polskich pijaków skorych do różnorakich prowokacji p-wko Sojuzowi i jego obywatelom .
          • qwert   IP
            Jojo jest głupi, wiadomo, że opozycja za nic nie odpowiada, ale za własną głupotę tak;
            - Tusk nie jest bogiem i ma zerowy wpływ na militarne zapędy hitlera ze Wschodu,
            - zamiast szarpać Tuska za nogawki, to ta nieodpowiedzialna opozycja powinna też coś zrobić w praktyce - zawiązywać sojusze, spotkania np. z Orbanem i dać Tuskowi spokój, bo on naprawdę dużo robi a oni nic, tylko wydalają mocz na jego nogawki.

            Czytaj także