Łotewska marynarka wojenna podała, że sygnał wezwania pomocy z łotewskiego jachtu odebrany został w piątek ok. 1:00 w nocy. Pierwsza jednostka wysłana Polakom na pomoc musiała zawrócić do portu w Windawie, na północno-zachodnim wybrzeżu Łotwy, bowiem pękła lina holownicza. Druga próba zakończyła się pomyślnie i łódź łotewskiej straży przybrzeżnej odholowała "Krogulca" do Windawy.
Najprawdopodobniej przyczyną uszkodzenia jachtu były trudne warunki pogodowe na morzu. Już w czwartek z powodu silnego wiatru w Windawie schroniło się 13 uczestniczących w regatach Cutty Sark jachtów klasy C, które ze względu na niewielkie rozmiary nie zdołały utrzymać się na otwartym morzu w oczekiwaniu na rozpoczęcie drugiego etapu wyścigu, które nastąpiło w czwartek o 17:00.
em, pap