Kary grzywny i oficjalnych przeprosin od Jarosława Kaczyńskiego domaga się jeden z członków Komisji Wyborczej z Działoszyna w województwie łódzkim.
Krzysztof Bularz złożył do prokuratury zawiadomienie dotyczące znieważenia go, jako członka komisji wyborczej. Chodzi o stwierdzenie wygłoszone przez Kaczyńskiego z mównicy sejmowej, jakoby wyniki pierwszej tury wyborów samorządowych zostały sfałszowane.
- Poczułem się znieważony, ponieważ nie można mówić, że wszyscy ludzie są fałszerzami. Trzeba przedstawić jakieś dowody. Ja uważam, że moja komisja pracowała bardzo rzetelnie, bardzo ciężko, od 6 ran do 7 rano następnego dnia i jest to urażające, że w taki sposób nas oceniają posłowie - mówi Krzysztof Bularz, który deklaruje się jako bezpartyjny.
TVN24/x-news
- Poczułem się znieważony, ponieważ nie można mówić, że wszyscy ludzie są fałszerzami. Trzeba przedstawić jakieś dowody. Ja uważam, że moja komisja pracowała bardzo rzetelnie, bardzo ciężko, od 6 ran do 7 rano następnego dnia i jest to urażające, że w taki sposób nas oceniają posłowie - mówi Krzysztof Bularz, który deklaruje się jako bezpartyjny.
TVN24/x-news
