Miller: PSL szuka nowego koalicjanta

Miller: PSL szuka nowego koalicjanta

Dodano:   /  Zmieniono: 29
Leszek Miller (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Były premier, a obecnie przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej Leszek Miller po głosowaniu w Sejmie, podczas którego odrzucony został wniosek o postawienie Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu, ocenił, że dziś mamy "czarny dzień w historii polskiego Sejmu”.
Przypomnijmy, w głosowaniu w sprawie postawienia byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego przed Trybunałem Stanu głosowało 425 posłów. Wymagana większość 3/5 głosów wynosiła 276 posłów. Za opowiedziało się 271, przeciwnych było 152, a 2 się wstrzymało. Wynik głosowania oznacza umorzenie postępowania przeciwko politykowi Solidarnej Polski.

Zdaniem Leszka Millera odrzucenie wniosku "to wynik absencji posłów”. - Domagaliśmy się sprawiedliwości w imieniu ofiar Zbigniewa Ziobry, przede wszystkim Barbary Blidy, która nie żyje, a mogła żyć. Innym posłom, innym ludziom, złamano kariery i życie. To jest czarny dzień w historii polskiego Sejmu i zapowiedź powrotu najgorszych praktyk, powrotu IV RP do naszej ojczyzny. Duch IV RP pojawił się w sali sejmowej. Jeśli Polacy oddadzą głosy na tego ducha, to on się zmaterializuje w najgorszej postaci. IV RP, jeśli wybiorą ją obywatele, pokaże swoje kły – ocenił Miller.

Więcej o nieobecnościach polityków Platformy Obywatelskiej podczas głosowania napisaliśmy we Wprost.pl. Podobnie jak o absencji parlamentarzystów PSL, co Leszek Miller uznał za przejaw tego, że „politycy PSL szukają nowego koalicjanta”.  - Brak premier Kopacz też jest wymowny – dodał.

Wprost.pl, 300polityka.pl

+
 29

Czytaj także