Co sobie obetnie administracja rządowa?

Co sobie obetnie administracja rządowa?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rada Ministrów zaakceptowała harmonogram cięć wydatków w administracji rządowej. Zatrudnienie w niej do 2007 r. ma się zmniejszyć o 15 proc.
Postulaty cięć przygotowali sami zainteresowani, tj. ministerstwa i urzędy centralne, których będą one dotyczyć, w odpowiedzi na prośbę wicepremiera Jerzego Hausnera z 10 października. Przyjęty przez rząd harmonogram powstał na ich podstawie.

Program przewiduje m.in. zmniejszenie liczby kierowniczych stanowisk w administracji rządowej oraz liczebności gabinetów politycznych w resortach i urzędach centralnych. Ograniczona ma zostać także liczba wicewojewodów i zastępców kierowników urzędów centralnych. Zlikwidowane mają zostać stanowiska asystenta politycznego sekretarza. Za realizację tych propozycji odpowiedzialny jest szef kancelarii premiera oraz właściwi ministrowie i kierownicy urzędów centralnych.

W ten sposób do 2007 r. zatrudnienie w administracji rządowej ma się zmniejszyć o 15 proc. - o 5 proc. rocznie.

Program nie przewiduje dodatkowego zatrudnienia kadr do realizacji zadań wynikających z integracji Polski z Unią Europejską; w tym celu ma być maksymalnie wykorzystywany obecny stan zatrudnienia w administracji rządowej. Ponadto, wysoko kwalifikowanych pracowników do resortów, które mają najwięcej zadań związanych z akcesją ma dostarczyć Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, skąd po przeglądzie kadr zostaną oni przesunięci w 2004 r.

Ograniczone ma być też (o 15 proc.) wykorzystywanie samochodów służbowych w administracji rządowej.

Ta dotycząca administracji część rządowego programu ograniczania i uporządkowywania wydatków publicznych ma przynieść oszczędności w wysokości ok. 300 mln zł już w 2004 roku, a do 2007 roku ma to być łącznie ok. 18 mld zł. em, pap