Sam wrócił za kraty

Sam wrócił za kraty

Dodano:   /  Zmieniono: 
Poszukiwany od tygodnia przez policjantów 21-letni mieszkaniec Starachowic (Świętokrzyskie), który zbiegł z tamtejszego sądu, sam zgłosił się do aresztu w Kielcach.
"Policjanci cały czas deptali uciekinierowi po piętach; niemal osaczony, w końcu zrezygnował z dalszego ukrywania się i powrócił do kieleckiego aresztu śledczego" - powiedziała nadkomisarz Elżbieta Różańska-Komorowicz.

Oskarżony o kradzież z włamaniem starachowiczanin został przywieziony przed tygodniem do sądu w policyjnym konwoju z dwoma innymi aresztantami. Uwolnił się wraz z 20-letnim kielczaninem, którego wkrótce policjanci schwytali podczas pościgu w pobliżu budynku sądu.

Za tę zuchwałą ucieczkę d służby zostali odsunięci czterej starachowiccy policjanci, którzy nie upilnowali konwojowanych. Za niedopełnienie obowiązków służbowych czeka ich odpowiedzialność dyscyplinarna i postępowanie karne. Jak wykazały wstępne czynności wyjaśniające, policjanci nie tylko nie przeszukali podopiecznych, lecz także nie obserwowali ich. Wykorzystali to konwojowani, którzy w niewyjaśniony jeszcze sposób otworzyli drzwi z metalowej kraty i zbiegli.

em, pap