Friszke powiedział, że "sprawa musi zostać przecięta". Wyjaśnił, że nazwisko księdza-agenta powinien najpierw poznać Episkopat Polski.
Andrzej Grajewski uważa, że księdzem, który donosił, może być ktoś, kto "występował przed kamerami, czyj głos jest znany", ale na pewno nikt z najbliższego otoczenia Jana Pawła II.
W ubiegły wtorek szef IPN Leon Kieres ujawnił, że Instytut ma dwie taśmy z nagranymi rozmowami oficerów SB z "osobą duchowną, która udzielała informacji o Kościele i Karolu Wojtyle". Dodał, że on wie, kim jest ta osoba, ale na razie nie może powiedzieć nic więcej, bo sprawa jest weryfikowana.
Być może w środę sprawą księdza-agenta zajmie się Kolegium IPN - 11-osobowy reprezentatywny politycznie organ doradczo-kontrolny Instytutu. Sam Kieres powiedział, że uważa, iż powinien przedstawić kolegium informację w całej sprawie.
ss, pap