Polscy partnerzy rosyjskiej mafii

Polscy partnerzy rosyjskiej mafii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Stosunki pomiędzy rosyjską mafią a polskim światem przestępczym są "bardziej partnerskie niż klienckie" - uważa brytyjski ekspert od rosyjskiej przestępczości zorganizowanej Mark Galeotti.
"Polska jest dla rosyjskiej mafii m.in. terenem zaopatrywania się w amfetaminę, a atrakcyjność polskiego świata przestępczego dla  rosyjskich gangów wiąże się także z mocną obecnością polskich grup przestępczych w Niemczech" - napisał w najnowszym Jane's Intelligence Review (JIR), publikacji grupy badawczej Jane's. Jane's Intelligence Review to brytyjskie wydawnictwo analiz wojskowych i wywiadowczych.

"Polska jest drugim po Holandii europejskim producentem syntetycznych narkotyków - amfetaminy i ekstazy. Rosyjskie gangi zaopatrują się w nie w Polsce w celu ich dalszej sprzedaży na  Wschodzie lub dostają je w handlu wymiennym - za heroinę lub inne związki chemiczne nabyte na Białorusi lub marihuanę pochodzącą z  Rosji czy Ukrainy" - uważa Galeotti.

"Ponieważ polskie gangi są mocno obecne w Niemczech, mają w  związku z tym spore możliwości wejścia w przestępcze układy z  Rosjanami, sprzedając im np. kradzione samochody, kupując od nich papierosy z kontrabandy w celu przemytu na Zachód lub pośrednicząc w handlu żywym towarem i narkotykami" - dodaje.

Autor pisze, że władze polskie oceniają, że 20 proc. zagranicznych grup przestępczych, głównie ze Wschodu, odpowiada za  blisko jedną trzecią zorganizowanej działalności przestępczej w  Polsce, ponieważ ich siatki są bardziej rozbudowane.

Główne zagraniczne siatki przestępcze w Polsce tworzą Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy i Litwini. Nie brak też "aktywnego i  brutalnego" - jak pisze Galeotti - "elementu czeczeńskiego".

Za rosnący problem autor artykułu uznaje też działalność zorganizowanych grup przestępczych na Litwie, specjalizujących się m.in. w przemycie ludzi, porwaniach, a szczególnie podrabianiu pieniędzy. Za wysokiej jakości podróbkami eurobanknotów przechwyconych w Niemczech, Holandii i Francji, stali - według brytyjskiego autora - właśnie przestępcy z Litwy.

"Podbój Europy Środkowo-Wschodniej przez rosyjski zorganizowany świat przestępczy, którego obawiano się w pierwszej połowie lat 90., nie zmaterializował się częściowo w wyniku skutecznych działań policyjnych, a częściowo dlatego, iż miejscowe siatki przestępcze i stróże prawa były zdecydowane usunąć zagrożenie z  ich strony. Niemniej Rosjanie są aktywni w przestępczym półświatku w regionie Europy Wschodniej" - podkreśla. Jak dodaje Galeotti, rosyjskie gangi nie są więc wszechmocne, grunt tracą np. w  południowo-wschodniej Europie, gdzie wypierają je zorganizowane grupy albańskie i serbskie.

ss, pap