Wybuch w "Nitronie" (aktl.)

Wybuch w "Nitronie" (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Siedem osób zostało rannych w wybuchu nitrogliceryny, do którego doszło w Zakładach Tworzyw Sztucznych Nitron w Krupskim Młynie koło Tarnowskich Gór (Śląskie).
Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo.

Nitron specjalizuje się w produkcji materiałów wybuchowych. Rzecznik tarnogórskiej policji nadkomisarz Krzysztof Majchrzak powiedział, że do wybuchu doszło w budynku magazynu nitrogliceryny, skąd trafiała ona na linię produkcyjną.

Magazyn był bezobsługowy, transport nitrogliceryny był sterowany komputerowo, dlatego w chwili eksplozji wewnątrz nie było żadnego z pracowników. Osoby poszkodowane zostały ranione odłamkami -  wyjaśnił Majchrzak.

Aneta Gołębiowska z zespołu prasowego śląskiej straży pożarnej poinformowała, że budynek został doszczętnie zniszczony. Sześć poszkodowanych osób zostało przewiezionych do szpitala, siódma została opatrzona na miejscu - powiedział Gołębiowska.

Na miejscu pracowało siedem zastępów strażaków, którzy dogaszali powstały pożar. Zgłoszenie o wybuchu straż pożarna odebrała o  godzinie 9.25.

W przesłanym komunikacie prezes Nitronu Korneliusz Duda potwierdził, że większość poszkodowanych została skaleczona odłamkami i szkłem.

Przyczyna wybuchu nie jest jeszcze znana. Ma ją ustalić specjalna komisja. Wiadomo, że nitrogliceryna jest skrajnie wrażliwa na  tarcie. Znane są też przypadki jej samoistnego wybuchu podczas przechowywania.

Według wiceministra SWiA Tadeusza Matusiaka w sprawie wybuchu w  Nitronie "raczej należy wykluczyć działanie świadome". Na miejsce została skierowana specjalna ekipa Centralnego Biura Śledczego oraz inni eksperci - poinformował komendant główny policji Leszek Szreder na konferencji prasowej w Komendzie Głównej Policji.

Był to kolejny w ostatnich latach wypadek w tym zakładzie. Do  poprzedniego wybuchu w Nitronie doszło w październiku ubiegłego roku. Wówczas w eksplozji metanitu - materiału wybuchowego, stosowanego w górnictwie - zginęły tam dwie kobiety. Pracowały przy obsłudze urządzenia napełniającego metanitem naboje.

Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach umorzyła śledztwo w tej sprawie, przyjmując że był to przypadek losowy i nie można mówić o  czyjejkolwiek winie. Z ustaleń śledztwa wynikało, że ofiar tamtego wypadku mogło być znacznie więcej. Na ok. 10 minut przed eksplozją w budynku, gdzie doszło do wybuchu, przebywało około 15 osób.

Poprzedni tragiczny wypadek w Nitronie miał miejsce w maju 1993 r. W wyniku detonacji dynamitu zginęło wówczas 6 osób.

W 1997 r. eksplodowały materiały wybuchowe, a w 2001 r. pękł zbiornik z kwasem ponitracyjnym; w obu tych wypadkach jednak nikt nie ucierpiał.

Historia zakładu sięga 1874 r., kiedy niemieckie przedsiębiorstwo Lignose Sprengstoffwerke założyło w Krupskim Młynie fabrykę materiałów wybuchowych, produkującą m.in. proch, dynamit i bomby.

W 1934 roku w zakładzie rozpoczęto budowę instalacji do nitracji gliceryny, rozwinięto produkcję dynamitów i materiałów wybuchowych amonowo-saletrzanych dla górnictwa. Po wojnie firma została znacjonalizowana, a w połowie lat 90. przedsiębiorstwo państwowe Nitron-Erg zostało przekształcone w spółkę akcyjną Nitron SA.

Dziś poza materiałami wybuchowymi, zapalnikami i lontami zakład produkuje wyroby z tworzyw sztucznych, np. skrzynki i beczki, detale motoryzacyjne oraz elementy artykułów RTV i AGD.

ks, pap

 0

Czytaj także