Wojciechowski: tworzymy PSL-Piast

Wojciechowski: tworzymy PSL-Piast

Zostaliśmy wykluczeni z partii za publiczne zakwestionowanie sprzedaży siedziby PSL w Warszawie przy ul. Grzybowskiej - twierdzi Janusz Wojciechowski, jeden z trzech eurodeputowanych skreślonych z listy PSL.
"Siedziba PSL została sprzedana pokątnie, skrycie, bez przetargu, w okolicznościach, które mam prawo i obowiązek nazwać skandalem korupcyjnym" - powiedział Wojciechowski. Poinformował też, że w związku z tym złożył do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. "Jeśli tam nie było korupcji, to karalna niegospodarność na pewno" - podkreślił.

Podanym oficjalnie powodem usunięcia z szeregów Polskiego Stronnictwa Ludowego trzech znanych polityków było ich wstąpienie w połowie grudnia bez zgody władz partii do europarlamentarnej frakcji Unia na rzecz Europy Narodów, której członkiem jest PiS. PSL jako partia pozostała natomiast członkiem Europejskiej Partii Ludowej, do  której należy także PO.

Trzej europosłowie twierdzili też, że zostali usunięci z partii bezprawnie, ponieważ taką decyzję może podjąć jedynie główny sąd partyjny, a nie Naczelny Komitet Wykonawczy, jak to miało miejsce w ich przypadku. Nie mogli jednak przedstawić swoich racji radzie, gdyż nie zostali wpuszczeni na jej sobotnie obrady, zdaniem Wojciechowskiego, by  nie mogli zadać publicznie pytań o sprzedaż siedziby PSL przy ulicy Grzybowskiej. Pod ich nieobecność Rada Naczelna Stronnictwa przyjęła do wiadomości decyzję NKW PSL o ich wykluczeniu.

Po zakończeniu obrad rady Zdzisław Podkański oznajmił, że trzej politycy, którzy znaleźli się poza PSL rozpoczynają tworzenie "nowego oczyszczonego PSL" - PSL Piast. Podkreślił, że nie wyobraża już sobie współpracy z obecnym kierownictwem PSL, które - jego zdaniem - doprowadziło do bankructwa politycznego i prowadzi - poprzez niejasną sprzedaż majątku Stronnictwa - do bankructwa finansowego. Nie wykluczył, że nowa partia wystartuje w wyborach samorządowych razem z PiS. "Mamy duży potencjał koalicyjny, w przeciwieństwie do obecnych liderów PSL, którzy umieli się dogadać tylko z lewicą" - powiedział. Wojciechowski dodał, że "z krętaczami pracować się nie da", a nowe ugrupowanie będzie gromadzić wokół siebie tylko uczciwych ludowców.

Wszyscy trzej poinformowali też, że nie zrezygnują z mandatów w  Parlamencie Europejskim, o co apelował do nich w piątek Naczelny Komitet Wykonawczy. "To wyborcy nas wybierają, a nie NKW, dlatego nie zrezygnujemy z mandatów" - podkreślił Kuźmiuk.

"Nie my ponosimy odpowiedzialność za podział PSL, ponoszą odpowiedzialność ci, którzy po cichu dzielą kasę" - oświadczył Wojciechowski.

em, pap

Czytaj także

 0