Ziobro: prokuratura naciskała na prezydenta

Ziobro: prokuratura naciskała na prezydenta

Dodano:   /  Zmieniono: 
To była "mocna perswazja" kierownictwa Prokuratury Krajowej - mówi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro o naciskach na b. ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, by umorzyć śledztwo w sprawie zabójstwa gen. Marka Papały.
Na wtorkowej konferencji prasowej Ziobro powiedział, że nie pamięta, czy L. Kaczyński mówił mu, że chodziło m.in. o ówczesnego szefa Biura Przestępczości Zorganizowanej w Prokuraturze Krajowej Ryszarda Rychlika. O tym, że naciskać miał właśnie Rychlik, podało we wtorek radio RMF FM.

Ziobro powiedział, że o całej sprawie dowiedział się od Lecha Kaczyńskiego w czasie, gdy ten był jeszcze ministrem sprawiedliwości, a on sam - najpierw jego doradcą, a potem wiceministrem.

Jak dowiedziała się PAP w Kancelarii Prezydenta, Lech Kaczyński spotkał się z ministrem sprawiedliwości we wtorek wieczorem.

Wątek nacisków na L. Kaczyńskiego sprawdzi prokuratura. Prezydent ujawnił, że gdy był ministrem sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka "mocno naciskano" na niego, by umorzyć śledztwo w sprawie zabójstwa gen. Papały. Będzie to wyjaśniane w prowadzonym w Prokuraturze Apelacyjnej w Katowicach śledztwie w sprawie zwolnienia zatrzymanego w 2002 r. polonijnego biznesmena Edwarda Mazura. Mazur opuścił wówczas Polskę.

Mazur, podejrzewany o zlecenie w 1998 r. zabójstwa komendanta głównego policji generała Marka Papały, został w piątek aresztowany w USA przez FBI. W środę sąd w Chicago zdecyduje o aresztowaniu biznesmena lub wypuszczeniu go za kaucją.

Ziobro przypomniał, że to Lech Kaczyński doprowadził do przełomu w śledztwie w sprawie zabójstwa gen. Papały, bo gdy zgłosił się do niego śląski prokurator, który poinformował o powiązaniach między światem przestępczym a Mazurem, Kaczyński skierował go do prowadzących śledztwo w sprawie zabójstwa Papały, ci zaś przyznali, że przyniosło to przełom w ich postępowaniu.

Dziennikarze pytali, czy błędem było dopuszczenie do ujawnienia danych świadków i innych osób przewijających się w polskim wniosku o ekstradycję Mazura, który upubliczniła amerykańska prokuratura, popierająca polski wniosek przed federalnym sądem w Chicago.

"To było 'coś za coś'" - mówił prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. Podkreślił, że Amerykanie poinformowali stronę polską, iż przed sądem prokurator może powoływać się tylko na te dowody, które będą jawne. "To jest quasi-proces, więc wszystkie karty na stół" - dodał Kaczmarek.

Jednocześnie Ziobro zapewnił, że "podjęto stosowne działania", by mieć pieczę nad osobami z tego wniosku, ale szczegółów - dla dobra sprawy - nie ujawnił. Z tego samego powodu Ziobro nie odpowiedział na pytania o motyw zabójstwa gen. Papały oraz czy niezależnie od sprawy ekstradycji Mazura do Polski, możliwe jest postawienie kolejnych zarzutów w sprawie tej zbrodni.

Minister zaprzeczył jednocześnie spekulacjom, według których Mazur mógłby zostać świadkiem koronnym w sprawie tej zbrodni. Wyjaśnił, że temu polonijnemu biznesmenowi zarzuca się zlecenie zabójstwa, co wyklucza możliwość przyznania mu takiego statusu. "Są jednak możliwości przyznania mu innych ulg i dobrodziejstw" - dodał Ziobro, nie podając szczegółów. Kodeks karny w zasadach ogólnych przewiduje nadzwyczajne złagodzenie kary dla sprawcy każdego przestępstwa, który ujawni jego szczegóły i wyjawi swych wspólników.

pap, ab
 0

Czytaj także