Ryszard Terlecki przez lata uchodził za jednego z najbardziej zaufanych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Od wielu tygodnia polityk znacznie rzadziej pojawia się u boku prezesa PiS. Były wicemarszałek Sejmu znacząco ograniczył także swoją aktywność w mediach.
Ryszard Terlecki odstawiony na boczny tor?
Na utratę wpływów Ryszarda Terleckiego miały wpłynąć tarcia w małopolskich strukturach PiS, ale również, jak donosił Newsweek, rozmowa, która odbyła się przed wyborami prezydenckimi.
Były wicemarszałek Sejmu miał wprost krytykować kandydaturę Karola Nawrockiego i przewidywać, że poniesie on spektakularną klęskę. Ponadto, Ryszard Terlecki miał głośno mówić o scenariuszu zakładającym, że Jarosław Kaczyński odejdzie ze stanowiska i odda stery w partii.
Głośno było także o gorzkiej recenzji postawy Zbigniewa Ziobry. W opinii polityka „sprawa byłego ministra sprawiedliwości może zatopić PiS”. – Bardzo go lubię, tylko był słabym ministrem – to z kolei słowa byłego wicemarszałka Sejmu o Mariuszu Kamińskim.
Burza w PiS. Padły słowa o odejściu Kaczyńskiego
Z ustaleń Wirtualnej Polski wynika, że w szeregach PiS doszło do spięcia z udziałem Ryszarda Terleckiego. 18 kwietnia, w 16. rocznicę pogrzebu pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, grupa około 30 polityków Prawa i Sprawiedliwości miała się spotkać w krakowskiej siedzibie partii. W rozmowach udział brali m.in. Adam Bielan, Mariusz Błaszczak oraz Jacek Kurski.
W pewnym momencie miało dojść do ostrej wymiany zdań. Ryszard Terlecki miał skrytykować Jarosława Kaczyńskiego i sugerować, że powinien odejść ze stanowiska prezesa i oddać stery komuś młodszemu.
– Dał do zrozumienia, że lider musi odejść. Doszło do spięcia — przyznał jeden z polityków PiS. W odpowiedzi Jarosław Kaczyński miał stwierdzić, że jeśli Ryszardowi Terleckiemu nie odpowiada sposób zarządzania partią, to może z niej odejść. — I co, teraz ja będę wyrzucany? – miał odpowiedzieć były wicemarszałek Sejmu.
Jak przekazała WP, Jarosław Kaczyński miał opuścić spotkanie przed jego zakończeniem. Prezes PiS miał być wyraźnie poruszony postawą jednego ze swoich najbliższych współpracowników.
Czytaj też:
Była posłanka PiS: Kaczyński się starzeje, Czarnek nie ma dobrej energiiCzytaj też:
Projekt Morawieckiego „języczkiem u wagi”. Sensacyjny scenariusz!
